
Mężczyźni / © TSN
W mieście, które od początku wojny stało się schronieniem dla wielu osób uciekających przed rosyjską agresją, zapadła decyzja, która może wywołać szeroką debatę w całym kraju. Radni Sopotu postanowili zabrać głos w sprawie rosnących napięć społecznych i coraz ostrzejszych sporów wokół Ukraińców w Polsce.
Rada Miasta Sopotu przyjęła w czwartek, 23 lipca, rezolucję dotyczącą narastających nastrojów antyukraińskich oraz mowy nienawiści. Dokument jest apelem do władz państwowych o podjęcie działań przeciwko dezinformacji oraz kampaniom, które – zdaniem samorządowców – mają podsycać podziały społeczne.
To pierwsza tego typu rezolucja przyjęta przez samorząd w Polsce.
W uchwalonym dokumencie radni podkreślają, że Sopot od lat buduje swoją tożsamość jako miasto dialogu, otwartości i wzajemnego szacunku. Przypominają, że po rozpoczęciu pełnoskalowej rosyjskiej inwazji na Ukrainę mieszkańcy miasta zaangażowali się w pomoc uchodźcom.
Według autorów rezolucji obecne napięcia wokół Ukraińców są w dużej mierze efektem rozpowszechniania fałszywych informacji w Internecie i mediach.
Szczególną uwagę zwrócono na szkoły. Jak wskazano w dokumencie, uczniowie narodowości ukraińskiej stanowią około 17 proc. wszystkich dzieci uczących się w sopockich placówkach. Radni argumentują, że młodzi ludzie powinni dorastać w środowisku wolnym od uprzedzeń i przemocy słownej.
W rezolucji znalazł się również apel do ugrupowań politycznych o unikanie podgrzewania emocji w czasie zbliżającej się kampanii wyborczej.
„Zauważamy z trwogą, że dla doraźnego poklasku i zysku sondażowego niektórzy politycy decydują się na niszczenie relacji polsko-ukraińskich” – napisano w dokumencie.
Radni zwrócili się do władz centralnych z konkretnymi postulatami. Pierwszy zakłada przeprowadzenie ogólnopolskiej kampanii informacyjnej opartej na danych Głównego Urzędu Statystycznego. Jej celem miałoby być pokazanie rzeczywistego udziału Ukraińców w polskim rynku pracy oraz ich wkładu w gospodarkę poprzez płacenie podatków.
Drugi postulat dotyczy walki z narracjami ksenofobicznymi i nacjonalistycznymi. Autorzy rezolucji przekonują, że część takich przekazów może być wykorzystywana przez zewnętrzne ośrodki wpływu do destabilizowania sytuacji w Polsce.
W dokumencie znalazło się również odniesienie do trudnej historii polsko-ukraińskiej. Radni podkreślili, że pamięć o tragicznych wydarzeniach jest ważna, ale nie powinna być narzędziem do budowania wrogości między narodami.
„Ze względu na trudną przeszłość musimy położyć wyjątkowy nacisk na pojednanie i wzmacnianie przyjaźni polsko-ukraińskiej” – napisano.
Pod rezolucją podpisali się radni klubów Koalicja dla Sopotu i Kocham Sopot. Deklarują, że miasto pozostanie otwarte dla mieszkańców niezależnie od narodowości, pochodzenia czy języka.
Decyzja sopockiej Rady Miasta nie pozostała bez reakcji. W przestrzeni publicznej pojawiły się komentarze, że samorząd powinien przede wszystkim zajmować się lokalnymi problemami mieszkańców, a nie angażować się w ogólnopolskie spory polityczne i ideologiczne.
Krytycy zwracają uwagę, że przyjmowanie przez samorządy uchwał o takim charakterze może przynieść odwrotny skutek od zamierzonego – zamiast wzmacniać lokalną wspólnotę, może pogłębiać istniejące podziały.
„Szanujmy wrażliwość każdego mieszkańca. Spokój społeczny buduje się rozmową, a nie podgrzewaniem emocji”.
„Podejmowanie przez samorząd uchwał o charakterze ideologicznym lub politycznym niesie ryzyko pogłębienia podziałów wśród mieszkańców, zamiast budować lokalną integrację” – wskazują przeciwnicy takiej formy działania.
W komentarzach podkreślano również, że niezależnie od poglądów politycznych mieszkańcom powinno zależeć przede wszystkim na bezpieczeństwie i spokoju w mieście.
„Nie przenośmy ogólnokrajowych sporów na nasze podwórko. Dbajmy o porządek w mieście, reagujmy na przejawy agresji, niezależnie od narodowości osób w niej uczestniczących, ale też szanujmy wrażliwość każdego mieszkańca” – argumentują krytycy.




Dodaj swój komentarz