
Fot: wikipedia/Viktar Palstsiuk/CC BY-SA 4.0
Po czterech latach od wybuchu pandemii koronawirusa, którego jednym ze skutków było wstrzymanie ruchu pasażerskiego z Polski na Białoruś, do tematu wrócił międzyresortowy zespół polskiego rządu. Eksperci od migracji będą rozmawiać o ewentualnych zmianach w tym zakresie, – pisze portal polskiej branży kolejowej Rynek-kolejowy.pl.
Portal przypomina, że niewielki ruch pasażerski na kolejowych przejściach granicznych w Terespolu i Kuźnicy Białostockiej wstrzymano w marcu 2020 roku. Władze wprowadziły wówczas obostrzenia, mające zapobiegać rozprzestrzenianiu się COVID-19. Taka sytuacja trwa do dziś, a poprzedni rząd uzasadniał je możliwością wykorzystania połączeń do wywierania presji migracyjnej na Polskę.
Wprawdzie przepisów nie zmieniono po październikowych wyborach w Polsce, ale nowy rząd zapowiada analizy istniejących rozwiązań, które mają pozwolić na wypracowanie skutecznej polityki migracyjnej.
– Zawieszenie pasażerskich przewozów kolejowych na granicy z Białorusią jest konsekwencją szerszego problemu. W obecnej sytuacji aktualnego zagrożenia wywoływaniem sztucznej presji migracyjnej wszelkie podejmowane działania wymagają kompleksowego podejścia tak, aby jedno rozwiązanie czy akt prawny nie generowały problemów w innych obszarach – wskazuje Wydział Prasowy Ministerstwa Spraw Wewnętrznych i Administracji.
Reaktywowany międzyresortowy zespół ds. migracji ma opracować zmiany w przepisach, w tym ewentualnie znowelizować rozporządzenia MSWiA wstrzymującego przewozy na polsko-białoruskich przejściach granicznych.
Rynek-kolejowy.pl wskazuje, że konsekwencją utrzymywanego od czterech lat zakazu jest także całkowite wstrzymanie przewozów kolejowych z Polski i krajów zachodniej Europy do Rosji. Od lat nieczynne pozostaje też pasażerskie przejście Braniewo – Mamonowo pozwalające na wjazd do Obwodu Kaliningradzkiego. Ale tu napięte stosunki dyplomatyczne z pewnością nie sprzyjają reaktywacji połączeń.
Przez polsko-białoruskie kolejowe przejścia graniczne wciąż prowadzony jest natomiast ruch towarowy. Pasażerowie mogą zaś wjeżdżać na Białoruś samochodami czy autobusami. Lista czynnych przejść drogowych jest jednak mocno ograniczona.
Przypomnijmy, białoruska diaspora wzywa Unię Europejską do postawienia Łukaszence ultimatum: zamknięcia granicy dla tranzytu towarów, do czasu całkowitego uwolnienia więźniów politycznych (obecnie jest to co najmniej 1422 osoby).
7 lutego pod siedzibą Rady Ministrów zorganizwano pikietę.
ba za Rynek-kolejowy.pl



