
Oleg Deripaska, Aleksander Dugin i Władimir Putin. Kolaż Kresy24.pl (TASS/ Agencja Moskwa, wikipedia.org)
To zdrada, to cios w plecy!
Rosyjski filozof, nazywany „mózgiem Putina” Aleksander Dugin, oskarża o zdradę oligarchę Olga Deripaskę, uważanego za człowieka bliskiego prezydentowi Rosji. A wszystko przez komentarz miliardera o „szalonej wojnie Putina” dla prasy.
W wywiadzie dla japońskiej prasy Deripaska nazwał wojnę Putina z Ukrainą szaleństwem i wezwał do natychmiastowego zawieszenia broni. Ale według ideologa „ruskiego miru” Aleksandra Dugina takie słowa to prowokacja i rzucanie wyzwania prezydentowi Rosji Władimirowi Putinowi.
„Zachód od samego początku liczył na bunt rosyjskich oligarchów”, ale jak dotąd do tego nie doszło. Niektórzy oligarchowie zdecydowanie stanęli po stronie Putina i narodu. Niektórzy wyczekują <…> A teraz pierwszy przypadek bezpośredniego rzucenia rękawicy Putinowi robi Deripaska, otwarcie nazywając wojnę „szaleństwem” – napisał na swoim profilu Telegram Dugin.
Jego zdaniem „w krytycznie trudnej dla kraju sytuacji”, kiedy Siły Zbrojne Ukrainy wdarły się na terytorium Rosji, taką wypowiedź można uznać za „zapowiedź otwarcia kolejnego frontu” i „pomoc” dla Sił Zbrojnych Ukrainy.
„Wcześniej stanowisko Deripaski wobec SOW nie było jednoznaczne. Teraz podjął decyzję. On jest po drugiej stronie. To cios w plecy” – grzmi Dugin.
Deripaska w opublikowanym 8 sierpnia wywiadzie dla japońskiej Nikkei Asia nazwał wojnę na Ukrainie „szaleństwem”. Skrytykował wydatki Rosji na obronę, które przekroczyły 10,7 bln rubli (ok. 6% PKB) i wezwał do natychmiastowego zawieszenia broni. Biznesmen przybył do Tokio jako przedstawiciel Federacji Rosyjskiej na forum Rady Biznesu Współpracy Gospodarczej Azji i Pacyfiku (APEC).
Zapytany o swoje obecne relacje z Putinem, Deripaska rzucił lakonicznie: „Nie ma żadnych zmian” – powiedział, nie rozwijając tematu.
„Oni [Kreml] mnie nie ruszają, my nie ruszamy polityki” – powiedział, podkreślając swoją rolę jako biznesmena.
Miesiąc po rosyjskiej inwazji Deripaska nazwał wojnę „szaleństwem” – po czym co najmniej dwukrotnie na Kremlu proszono biznesmena, aby zaprzestał krytykowania działań Putina – donosił pod koniec 2022 roku „Financial Times”. W tym samym roku firma Deripaski w wyniku procesów sądowych straciła port jachtowy i kompleks hotelowy Imeretinsky w Soczi, na który wydał 1 miliard dolarów.
ba za asia.nikkei.com



