
Szef polskiego MSZ Radosław Sikorski
Fot. Serwis X/MSZ
W czasie rozpoczętej dziś rano pierwszej po objęciu stanowiska zagranicznej wizyty w Kijowie, Minister Spraw Zagranicznych RP Radosław Sikorski spotkał się, m.in. ze swoim ukraińskim odpowiednikiem, Dmytrem Kułebą. Wziął udział także w spotkaniu ukraińskiego korpusu dyplomatycznego.
Ministrom nie udało się jednak rozpocząć konferencji prasowej, ponieważ od razu rozległ się alarm przeciwlotniczy.
Radosław Sikorski powiedział, że właśnie z tego powodu przyjechał do Kijowa.
– To jest kompletnie nie do zaakceptowania, aby w sąsiednim kraju napadał na sąsiada pod jakimkolwiek pretekstem, bombardował miasta, całe prowincje, wywoził dzieci, przygotowywał się do unicestwienia sąsiada, który nie zrobił nic złego
– powiedział szef polskiego MSZ.
Zwracając się do Dmytra Kułeby dodał, że „w tej tytanicznej walce Polska jest po waszej stronie”
Wcześniej Radosław Sikorski przemawiał na spotkaniu z okazji dnia służby dyplomatycznej Ukrainy.
Porównał prezydenta Wołodymyra Zełenskiego do brytyjskiego przywódcy Winstona Churchilla.
Zwrócił uwagę, że gdyby opuścił on Kijów, Ukraina przegrałaby wojnę.
Wyjątkowe nagranie z Kijowa.
Alarm przeciwlotniczy rozpoczął konferencję prasową ministrów spraw zagranicznych – Ukrainy 🇺🇦@DmytroKuleba i Polski 🇵🇱 @sikorskiradek.
Minister Sikorski na tle dźwięku syren wyjaśnia dlaczego przyjechał na Ukrainę. pic.twitter.com/7vUNpvQz4z
— Ministerstwo Spraw Zagranicznych RP 🇵🇱 (@MSZ_RP) December 22, 2023
RTR na podst. serwis X, MSZ

