
System rakietowy (OTRK) „Iskander”. Fot: Rostec
Rada Bezpieczeństwa Białorusi zaproponowała Polsce przeprowadzenie wspólnych ćwiczeń wojskowych. Jej kierownictwo stwierdza jednocześnie, że przeciwnicy Łukaszenki dla swojego dobra nie powinni testować, czy Białorusini potrafią posługiwać się bronią nuklearną.
„Przede wszystkim chciałbym was uchronić od tych szalonych myśli i szalonych pomysłów, aby sprawdzać w praktyce, czy Białorusini wiedzą, jak posługiwać się tą bronią” – powiedział 17 września zastępca sekretarza Rady Bezpieczeństwa Białorusi Paweł Murawiejka, cytowany przez BELTA.
Podkreślił, że po otrzymaniu broni nuklearnej od Federacji Rosyjskiej białoruscy specjaliści przeszli pełny cykl szkolenia w Rosji, opracowali zestaw zajęć na symulatorach i rzeczywistych obiektach, przeszli kontrolę i odprawę, po otrzymaniu odpowiedniej możliwości wykorzystania tę broń.
„Mamy ducha, wolę i gotowość, jeśli zajdzie taka potrzeba, do obrony naszego kraju wszelkimi środkami” – dodał wiceszef Rady Bezpieczeństwa Białorusi.
Murawiejka zapowiedział 17 września, że w dniach 20–26 września odbędą się na Białorusi zakrojone na szeroką skalę ćwiczenia wojskowe.
W ćwiczeniach mają wziąć udział „wszystkie elementy organizacji wojskowej państwa”, w tym milicja ludowa. Nie określił, gdzie dokładnie odbędą się ćwiczenia.
Jednocześnie Murawiejka powiedział, że Białoruś jest gotowa do przeprowadzenia wspólnych ćwiczeń wojskowych z Polską: „Jeśli Polacy będą gotowi do prowadzenia z nami ćwiczeń, chętnie podejmiemy taką inicjatywę i zastanowimy się, nad jakimi kwestiami możemy wspólnie pracować”.
Wymienił możliwe obszary wspólnych ćwiczeń wojskowych: obrona przeciwlotnicza podczas ochrony granicy, bezpieczeństwo granic, „zwalczanie zagrożeń transgranicznych związanych z biologicznymi i innymi sytuacjami nadzwyczajnymi” .
Przypomnijmy, że 25 maja ministrowie obrony Rosji i Białorusi podpisali dokumenty w sprawie rozmieszczenia taktycznej broni nuklearnej na terytorium Białorusi. W następnym miesiącu prezydent Rosji Władimir Putin powiedział, że część rosyjskiej broni nuklearnej znajduje się już na Białorusi.
Z kolei pod koniec czerwca samozwańczy prezydent Białorusi Aleksander Łukaszenka nakazał opracowanie „algorytmu użycia” rozmieszczonej przez Rosję broni nuklearnej.
ba za belta.by


