
Lukaszenka przybył na poligon
Na południu Białorusi powstaje nowa jednostka szturmowa, która już teraz przyciąga uwagę ukraińskich ekspertów wojskowych. 37. Samodzielna Brygada Desantowo-Szturmowa ma zostać rozmieszczona w rejonie Homla, zaledwie kilkadziesiąt kilometrów od granicy z Ukrainą.
Nowa formacja ma obejmować jednostki desantowe, artylerię, obronę przeciwlotniczą oraz pododdziały rozpoznawcze. Jej potencjalna liczebność ma wynosić około 3500–4000 żołnierzy.
Ukraińscy wojskowi zastanawiają się, jaki jest rzeczywisty cel utworzenia takiej brygady właśnie w tym miejscu.
Emerytowany pułkownik ukraińskich sił zbrojnych Serhij Grabski ocenił w rozmowie z portalem Charter97.org, że sama obecność takiej jednostki w pobliżu granicy stanowi wyzwanie dla bezpieczeństwa Ukrainy.
Według niego nie oznacza to jednak, że brygada zostanie natychmiast skierowana do ofensywy.
– Sama obecność nowej brygady szturmowej wywoła reakcję Ukrainy. Będziemy musieli utrzymywać odpowiednie siły w tym rejonie – wskazał wojskowy.
Jednocześnie podkreślił, że ostateczna decyzja o wykorzystaniu białoruskich żołnierzy będzie zależeć od Kremla, a nie od Łukaszenki.
– Jeśli Putin wyda rozkaz Mińskowi, ta brygada zostanie użyta jako mięso armatnie w tej wojnie, jako siła militarna przeciwko Ukrainie – powiedział Grabski.
Podziela opinię wielu dowódców i ekspertów, że obecne władze Białorusi nie prowadzą niezależnej polityki wojskowej, a w przypadku decyzji Moskwy Mińsk będzie zmuszony ją wykonać.
Ukraiński wojskowy zwrócił jednak uwagę, że sama brygada – nawet elitarna – nie stanowi samodzielnie siły zdolnej do przeprowadzenia dużej operacji przeciwko Ukrainie.
– Pojedyncza brygada, zwłaszcza białoruska, nie robi szczególnego wrażenia – ocenił.
Według niego jednostka tej wielkości musiałaby zostać najpierw w pełni sformowana, przejść szkolenie oraz osiągnąć gotowość bojową. Proces ten może potrwać co najmniej rok.
Obecnie, jak wskazał, mowa jest dopiero o początkowym etapie tworzenia formacji. Część pododdziałów nadal się szkoli, a brygada nie osiągnęła jeszcze pełnej zdolności bojowej.
Grabski zwrócił uwagę, że nawet przed pełnym sformowaniem brygady pojedynczy żołnierze lub grupy mogą zostać wykorzystani do działań specjalnych.
Według niego możliwy jest scenariusz użycia najlepszych żołnierzy do operacji sabotażowych na terytorium Ukrainy, szczególnie w obwodzie czernihowskim.
Jednocześnie wojskowy ocenił, że jako pełna jednostka brygada mogłaby zostać wykorzystana przede wszystkim w przypadku pojawienia się większych rosyjskich sił na terytorium Białorusi lub w jej bezpośrednim sąsiedztwie.
Dodatkowe znaczenie ma lokalizacja nowej brygady. W pobliżu znajduje się lotnisko wojskowe Ziabrowka, z którego w przeszłości korzystały rosyjskie siły zbrojne.
Dlatego w Kijowie zwraca się uwagę, że rozwój infrastruktury wojskowej na południu Białorusi może mieć znaczenie strategiczne, nawet jeśli Mińsk oficjalnie deklaruje defensywny charakter swoich działań.


