
Donald Trump. Fot. flickr.com
Kandydat na prezydenta USA Donald Trump, który wcześniej obiecywał wsparcie Ukrainy w przypadku wygranej w wyborach, udzielił wywiadu, w którym ponownie przypomniał, że jest jedynym amerykańskim przywódcą w ostatnich latach, za którego rządów Rosja nie atakowała swoich „sąsiadów”, w tym m.in. Ukrainy, i opowiedział o swoich stosunkach z prezydentem Ukrainy Władimirem Zełenskim.
Podczas rozmowy z amerykańskim pisarzem i dziennikarzem Markiem Thiessenem dla „The Washington Post” Trump powiedział, że przywódca Kremla Władimir Putin nigdy nie rozpocząłby wojny na pełną skalę przeciwko Ukrainie.
„Rozmawialibyśmy o tym, to byłoby jego marzenie, ale nigdy by tego nie zrobił ze mną [u władzy]” – stwierdził.
Trump powiedział, że Putin zaczął myśleć o inwazji po wycofaniu wojsk amerykańskich z Afganistanu w 2021 roku.
„Problem w tym, że teraz jest zupełnie inna sytuacja, bo [Putin] stracił wielu ludzi, ale poczynił duże postępy. Przejął większość tego kraju [Ukrainy]” – powiedział.
Trump podkreślił, że nadal uważa, że głównym problemem jest to, że „Europa, podobnie jak wcześniej w przypadku NATO, nie płaci swojej części”. Uważa on, że kraje Unii Europejskiej powinny inwestować w obronę tak samo jak Stany Zjednoczone, ponieważ, jego zdaniem, gospodarka UE jest „podobna pod względem wielkości” do Stanów Zjednoczonych. Republikanin wspomniał także o poszczególnych krajach, takich jak Polska, Litwa, Łotwa i Estonia.
„Ci, którzy są blisko… jeśli coś się stanie, będą w kłopotach. Polska jest w innej sytuacji niż inni. Niektóre kraje są… znacznie dalej. Powinni zapłacić tyle samo, co my” – wyjaśnił.
Ponadto w wywiadzie wspomniał Zełenskiego i zauważył, że „dobrze go traktuje”.
„Lubię go. Ponieważ podczas oszustwa związanego z impeachmentem… mógł powiedzieć, że nie wiedział, że [rozmowa] jest nagrywana. Ale zamiast udawać wyższość i powiedzieć: „Tak, czułem się zagrożony” – powiedział : „Nie zrobił absolutnie nic złego.”
Na konferencji prasowej w Trump Tower przed spotkaniem z Zełenskim Trump pochwalił go nazywając „kawałkiem stali” podczas impeachmentu i powiedział, że dzięki niemu „zakończyła się zatem mistyfikacja dotycząca impeachmentu”.
Po spotkaniu polityk powiedział: „Dużo się nauczyłem. Obaj chcemy, żeby ta [wojna] się skończyła i obaj chcemy uczciwego porozumienia, i ono będzie sprawiedliwe”. Trump powiedział już wcześniej, że jeśli Putin nie zgodzi się na porozumienie pokojowe, Ukrainie będzie trzeba udzielić znacznie większej pomocy niż kiedykolwiek wcześniej.
Thiessen zasugerował w swoim artykule, że strategia Trumpa nie polega na „wycofywaniu się” ze świata, ale na zmuszaniu wrogów do odwrotu. Według dziennikarza wykorzystuje on dominację eskalacyjną, korzystając zarówno z kanałów prywatnych, jak i publicznych, aby wyjaśnić, że jest „gotowy jednym skokiem wznieść się po drabinie eskalacji – ośmielając się zrobić to samo [jak wrogowie] – jednocześnie oferując im [wrogom], aby zeszli po drabinie w celu negocjacji.
Opr. TB, washingtonpost.com



