
Szkolenie wojsk NATO w Rumunii. Fot. facebook.com/NATO
Wysłanie na Ukrainę zagranicznych żołnierzy mogłoby pomóc w odciążeniu ukraińskich wojskowych, którzy strzegą granicy z Białorusią, i wysłaniu ich na front. Opinię tę wyraził weteran wojny rosyjsko-ukraińskiej, major rezerwy Ołeksij Hetman.
„To, co Macron powiedział o legionie cudzoziemskim [Francuski Legion Cudzoziemski – red.], sam Bóg nakazuje to zrobić. Po pierwsze, jest tam wielu etnicznych Ukraińców i mają oni prawo [francuskie władze – red.] używać tego legionu w dowolnym miejscu na świecie, gdzie istnieje zagrożenie dla Francji. Oczywiście, wojska partnerów należy przysłać [na Ukrainę – red.], bo to pozwoli nam szybciej pokonać zło i przy mniejszych stratach” – wyjaśnił w wywiadzie dla Ukraińskiego Radia.
Jego zdaniem w obronę granicy z Białorusią mogłyby zostać zaangażowane obce wojska. Podkreślił, że nie chodzi o ich udział w działaniach wojennych. Dodał, że Ukraina ma prawo zapraszać obce wojska. Nie ma w tym żadnego naruszenia prawa międzynarodowego.
„Zagraniczni żołnierze mogliby odciążyć nasze wojska, które zostałyby wysłane na odcinki frontu, gdzie brakuje personelu. Mielibyśmy 100-160 tysięcy żołnierzy, którzy poszliby nie na linię frontu, ale na inne pozycje. Łatwiej byłoby nam walczyć. Zachodni partnerzy muszą zrozumieć, że rozpoczyna się trzecia wojna światowa i będzie musiał walczyć” – stwierdził.
Przypomnijmy, że doszło już do pierwszych starć wojsk ukraińskich z oddziałami z Korei Północnej, które wspierają Rosję. Poinformował o tym minister obrony Ukrainy Rustem Umerow. Według niego były to „starcia na małą skalę”.
Opr. TB, nrcu.gov.ua



