
Naczelny Dowódca Sił Zbrojnych Oleksandr Syrski Fot: /t.me/osirskiy
Przed ofensywą sił ukraińskich w obwodzie kurskim Federacji Rosyjskiej kalkulowano różne scenariusze rozwoju wydarzeń – powiedział Naczelny Dowódca Sił Zbrojnych Ukrainy Ołeksandr Syrski w filmie dokumentalnym „Operacja Kurska”, którego premiera odbędzie się 6 grudnia o godzinie 22:30 (czasu ukraińskiego) w telewizji „1+1”.
Zdaniem Syrskiego przy rozważaniu scenariuszy uwzględniono zadania minimalne i maksymalne.
Oczywiście uwzględniliśmy doświadczenia z operacji charkowskiej – powiedział Syrski, dodając, że w szczególności brano pod uwagę podobieństwo terenu.
Naczelny Dowódca Sił Zbrojnych poinformował, że w przededniu ofensywy odwiedził jednostki, które miały przystąpić do ofensywy.
Wyjaśniłem im cel i zadania, życzyłem powodzenia w przyszłych działaniach. Motywacja była dość duża – powiedział Syrski.
Szef sztabu podkreślił, że Federacja Rosyjska „bardzo dobrze przygotowała się” do ewentualnych działań Sił Zbrojnych Ukrainy, dlatego w obwodzie kurskim wróg zbudował potężną linię obrony z polami minowymi i obiektami obronnymi.
Dlaczego wybrano ten kierunek – po pierwsze, wróg rozważał ten kierunek dla działań ofensywnych na Sumy. Oczywiście decyzja była niestandardowa, musiała zostać podjęta w oparciu o realną sytuację, która stale się komplikowała. Zwłaszcza na kierunkach Pokrowsk i Toreck – powiedział Syrski. — Dlatego ukraińscy obrońcy stanęli przed zadaniem osłabienia natarcia wroga ograniczonymi siłami i zmuszenia go do wycofania znacznej liczby swoich oddziałów z tych dwóch kierunków.
Według Ołeksandra Syrskiego straty Sił Zbrojnych w czasie ofensywy były mniejsze niż Rosjan.
„Oni ( Rosjanie – red.) czuli to samo, co my. Oznacza to, że byli zmuszeni bronić własnego terytorium i to w niewygodnych dla nich warunkach. Tutaj podczas działań ofensywnych nasze straty były właściwie o połowę mniejsze niż tych, którzy się bronili” – powiedział Naczelny Dowódca Sił Zbrojnych Ukrainy.



