
Generał Paweł Murawiejko. Fot: belta.by
W poniedziałek charge d’affaires Białorusi Jarosław Chmyl został wezwany do Ministerstwa Spraw Zagranicznych Litwy, gdzie wręczonu mu notę protestacyjną.
Według ministerstwa, nota wyraża zdecydowany protest przeciwko słowom pierwszego zastępcy sekretarza Rady Bezpieczeństwa Białorusi Pawła Murawiejko, opublikowanym w gazecie Wieczernij Mińsk 24 października tego roku, pisze DELFI.
„Takie oświadczenia można uznać za otwartą groźbę ataku na Litwę i są one całkowicie nie do przyjęcia” – oświadczyło litewskie MSZ.
Ministerstwo Spraw Zagranicznych zażądało również od Białorusi natychmiastowego przedstawienia oficjalnego wyjaśnienia oświadczenia Pawła Murawiejko i przypomniało, że Litwa podejmie wszelkie możliwe środki w celu zapewnienia bezpieczeństwa, suwerenności i integralności terytorialnej kraju.
Przypomnijmy, że zastępca przewodniczącego Rady Bezpieczeństwa Białorusi Paweł Murawiejko wyraził opinię, że Białoruś ma podstawy do „militarnego wycięcia korytarza do Bałtyku” w odpowiedzi na litewski zakaz tranzytu białoruskich towarów.
Paweł Murawiejka wystąpił na seminarium zorganizowanym przez władze Mińska, gdzie większość swojego wystąpienia poświęcił kwestiom gospodarczym, w tym oskarżając kraje zachodnie o „nieuczciwość”.
– Litwa faktycznie zakazała nam przewożenia naszych towarów przez granicę. Zgodnie ze wszystkimi normami prawa międzynarodowego, taki krok stanowi agresję gospodarczą. Z punktu widzenia banalnej logiki, mamy wszelkie powody, aby przeciąć siłą zbrojną ważny dla nas korytarz.
Według Murawiejki, „w normalnych warunkach” nikt na świecie nawet nie potępiłby Białorusi za takie działania.


