
Fot. screenshot via Telegram – BAZA
Kraje Zachodu takie jak USA nie chcą wyrazić zgody na użycie przez Ukrainę broni dalekiego zasięgu do atakowania celów znajdujących się w głębi terytorium Federacji Rosyjskiej. Wołodymyr Zełenski przedstawił plan, dzięki któremu ataki mają być możliwe.
W trakcie konferencji prasowej w Kijowie ukraiński prezydent poinformował o tym, że Ukraina otrzymała pewne pozytywne sygnały od niektórych krajów jeśli chodzi o możliwość atakowania celów w głębi Rosji. Przeciwko temu opowiadają się jednak chociażby Stany Zjednoczone.
Obecnie Ukraina może atakować obiekty na terenie Rosji, o ile znajdują się one w pobliżu ukraińskiej granicy. Zdolność do uderzenia w krytyczną infrastrukturę Rosji jest jednak poważnie ograniczona. Zełenski zaznaczył, że to niesprawiedliwe, że Ukraina nie może uderzyć w miejsca, z których nadleciały pociski.
Poinformował jednocześnie, że Ukraina rozwija własną broń dalekiego zasięgu – chodzi między innymi o drony. Zapowiedział, że jeśli nie uzyska od sojuszników pełnego pozwolenia na używanie otrzymanej od nich broni w sposób, jaki Ukraina uzna za stosowne, użyje ona własnej broni.
Z kolei szef biura prezydenta Ukrainy Andrij Jermak jednoznacznie podkreślił, że zniesienie ograniczeń jeśli chodzi o uderzenia bronią dalekiego zasięgu mogłoby stanowić przełom w wojnie.
swi/euromaidanpress.com
