
Donald Trump podczas wiecu wyborczego w Arizonie. Fot: Gage Skidmore/ pl.wikipedia.org
Donald Trump, jeden z kandydatów do nominacji na prezydenta USA, odpowiadał na pytania dotyczące swojego stanowiska w sprawie Sojuszu Północnoatlantyckiego.
Pytanie o stosunek Trumpa do NATO zrodziło się po tym, jak europejski komisarz ds. rynku wewnętrznego Thierry Breton przypomniał, że Trump w czasie swojej prezydentury obiecał wycofanie USA z Sojuszu Północnoatlantyckiego, i że Europa nie powinna liczyć na pomoc Ameryki w razie wojny.
Były prezydent USA zapytany podczas spotkania wyborczego w stanie Iowa, czy utrzyma swoje zobowiązania wobec Sojuszu, odpowiedział: „To zależy od tego, czy będą nas odpowiednio traktować”.
„Spójrzcie, NATO wykorzystało nasz kraj. Kraje europejskie skorzystały” – powiedział Trump, jego słowa cytuje Reuters.
(…) oszukiwały nas na handlu, wykorzystywały naszą ochronę – mówił Trump. Poszedłem do nich i powiedziałem: nie będę was chronił. Oni powiedzieli: Mówisz poważnie? Powiedziałem, że tak. I następnego dnia zaczęły spływać miliardy dolarów,
– opowiadał Amerykanom były gospodarz Białego Domu, dodając, że to dzięki niemu państwa europejskie mają środki na pomoc Ukrainie.
Donald Trump powtórzył przy tym, że gdyby nadal był prezydentem, nigdy nie doszłoby do rosyjskiej inwazji. Obarczył też winą za konflikt prezydenta Bidena, bo według niego okazał słabość, a ponadto pozwolił na wzrost cen ropy naftowej, co miało dać Putinowi środki na przeprowadzenie agresji.
ba/



