Szef rosyjskiej Rady Bezpieczeństwa Nikołaj Patruszew oświadczył, że Rosja nie może powstrzymywać swoich obywateli przed wyjazdem na wojnę na Ukrainie. Z kolei czołowy kremlowski propagandysta chce wysłać tam ponownie uchodźców, którzy uciekli z Donbasu do Rosji.
Według Patruszewa, Rosjanie jadą do Donbasu, gdyż “ukraińscy uchodźcy opowiadają im o zbrodniach, które tam są dokonywane” przez Ukraińców, co skłania ochotników do udziału w wojnie. “Nikogo do tego nie zachęcamy i nie popieramy tego. Ale realnie nie możemy temu przeszkodzić” – twierdzi obłudnie Patruszew w rozmowie z “Kommersantem”.
“Nie możemy zamknąć granicy. Mamy zorganizować blokadę, jak w czasie II wojny w Leningradzie? Mamy zablokować całą ludność Donbasu, którą karmimy?” – pyta kremlowski polityk. Nie wyjaśnia jednak co ma wspólnego “nieblokowanie i karmienie ludności” z wysyłaniem tam czołgów i regularnego wojska.
Jego zdaniem, udział Rosjan w wojnie w Donbasie to zupełnie co innego niż ich udział w walce po stronie islamistów, gdyż Państwo Islamskie jest organizacją terrorystyczną, a w Donbasie “nie ma żadnych organizacji terrorystycznych”.
Z kolei czołowy rosyjski propagandysta Władimir Sołowiow oświadczył, że “Kreml nic ma żadnych zobowiązań wobec ludzi w Donbasie bo niczego im nie obiecywał”. “Oni sami sobie wymyślili, że Rosja ma im pomagać, więc nie mogą teraz czuć się zdradzeni przez Rosję” – oświadczył Sołowiow w telewizji “Rossija1”.
Wezwał też Ukraińców, którzy uciekli z Donbasu do Rosji, aby wrócili i włączyli się do wojny. “Najechało się do nas ponad milion ludzi z Donbasu, połowa to chłopy, które nie wiadomo czym się u nas zajmują. Weźcie wy lepiej broń do ręki i idźcie walczyć. Chcielibyście, żeby inni za was walczyli i umierali. Wasza ojczyzna? To sobie walczcie za nią” – wezwał kremlowski propagandysta.
Przypomnijmy, że lider rosyjskich faszystów Władimir Żyrinowski oskarżył właśnie Stany Zjednoczone, że to one faktycznie stworzyły separatystyczne republiki DNR i ŁNR, “żeby wydrenować Rosję z pieniędzy”.
Kresy24.pl



