Rosyski emigracyjny politolog Kamil Galiejew napisał na portalu społecznościowym, że prawdopodobnie w eksplozji samochodu w Moskwie, do której doszło tego wieczora, zginęła Daria Dugina, córka jednego z najbardziej znanych ideologów raszyzmu, czyli Aleksandra Dugina.
Do wybuchu doszło na obwodnicy Możajskoje. Wiadomo, że rzeczywiście samochodem Land Cruiser Prado kierowała kobieta i zginęła na miejscu.
Successful assassination attempt in Moscow: a car blown up on Mozhayskoye highway. A female driver died on the spot. According to yet unconfirmed news it could be Darya Dugina, the daughter of Alexander Dugin pic.twitter.com/IAdPsCdipw
— Kamil Galeev (@kamilkazani) August 20, 2022
Na miejscu zarejestrowano mężczyznę rzeczywiście wyglądającego jak Dugin. Pojawiły się spekulacje, że to on zwykle jeździł tym samochodem, który wybuchł, więc to tak naprawdę on był celem zamachu.
Alexander Dugin on the assassination spot. May be I was wrong and he was the real target here pic.twitter.com/Ttq694y7Gn
— Kamil Galeev (@kamilkazani) August 20, 2022
Aleksander Dugin to znany rosyjski intelektualny performer zwany filozofem. Głosi mętną koncepcję tzw. eurazjatyzmu skierowaną głównie na eksport, by intelektualnie korumpować różne środowiska na Zachodzie i Wschodzie, zwłaszcza te uważające się za konserwatywne. Koncepcja ta, pełna elementów new age, synkretyzmu religijno-światopoglądowego, jest jednocześnie antyamerykańska, antypolska, anykatolicka i oczywiście antyukraińska i w ogóle skierowana narodom byłego ZSRS, które wyrwały się z rosyjsko-sowieckiej niewoli. De facto jest to próba nadania filozoficznej oprawy oficjalnej państwowej koncepcji „russkiego miru” i „zbierania ziem” uważanych przez Kreml za rosyjskie. Amerykański filolog i literaturoznawca pochodzenia rosyjskiego Michaił Epstein w swojej analizie stwierdził, że tak naprawdę koncepcje Dugina są nihilistyczne.
Zgodnie z logiką Dugina teraz właśnie nastała dla Rosji godzina spełnienia jej globalnego przeznaczenia, gdyż spośród wszystkich znanych cywilizacji wyróżnia się ona swą uświadomioną wolą dokonania końca historii, czyli zagłady wszystkiego. Żądza całkowitego zniszczenia – oto ta metafizyka pogardy dla bytu, po raz kolejny przepróbowana w Buczy czy Irpieniu już wkroczyła na scenę teatru historii. Co u Dugina w marzeniach, to u Putina w rękach, muskających atomowy guzik
– napisał w artykule opublikowanym niedawno w polskim tłumaczeniu przez „Teologię Polityczną”.
Oprac. MaH, twitter.com, teologiapolityczna.pl


