Podczas spotkania szefów parlamentów 12 państw Europy Środkowo-Wschodniej przewodniczący Rady Najwyższej Ukrainy Andrij Parubij wystąpił z propozycją wspólnego oświadczenia parlamentów Polski, Litwy i Ukrainy w związku z przypadającą 17 września rocznicą sowieckiej agresji na Polskę. To brak wiedzy o tamtych wydarzeniach czy cynizm ukraińskiego polityka?
W agresji na Polskę uczestniczył niemal od początku we wrześniu 1939 roku Oddzaił Wojskowy Nacjonalistów – Legion Ukraiński, którego dzieje do dziś nie są w pełni zbadane. U podstaw decyzji o jego utworzeniu legło przekonanie niemieckich władz wojskowych, iż w chwili agresji na Polskę należy skorzystać z pomocy Ukraińskiej Organizacji Nacjonalistycznej (OUN) na czele z Andrijem Melnykiem – pisze dr. Mariusz Patelski, pracownik naukowy Uniwersytetu Opolskiego. Przypomnijmy to opracowanie (obszerne fragmenty przytaczamy za Niezależną Gazetą Obywatelską w Opolu i portalem wPolityce.pl – publikacja z września 2011 roku):
“Działacze OUN od dłuższego już czasu współpracowali z niemieckim wywiadem – Abwehrą. Jednostki zorganizowane przez OUN miały wykonać szereg aktów dywersji i ewentualnie wywołać antypolskie powstanie w Małopolsce Wschodniej. Wedle niemieckich koncepcji wybuch ukraińskiego powstania miał odciągnąć z polsko-niemieckiego pogranicza część sił polskich, a także miał być dogodnym pretekstem do wystąpienia przeciw Rzeczpospolitej Polskiej. Działacze OUN z zadowoleniem przyjęli propozycje Niemców, licząc iż wynikiem tych działań będzie niepodległa Ukraina.
Geneza ukraińskiej jednostki miała także pośrednio związek z wydarzeniami, jakie rozegrały się, na przełomie 1938 i 1939 r., we wschodniej części Czechosłowacji, w okresie stopniowego rozpadu tego państwa. W tym czasie na tzw. Ukrainie Zakarpackiej powstało autonomiczne państwo Ruś Karpacka przekształcone w marcu 1939 r. w niepodległą Karpato – Ukrainę. Na czele państwa stał ks. Augustyn Wołoszyn, a zbrojnym ramieniem tej państwowości była Organizacja Obrony Narodowej „Sicz Karpacka”. Siły zbrojne Rusi Karpackiej były zorganizowane, i w dużej mierze opanowane, przez proniemiecko zorientowanych działaczy OUN – głównie ze wschodniej Małopolski. „Sicz Karpacka” tworzona była w porozumieniu z kołami wojskowymi Niemiec. Stronę ukraińską reprezentował w kontaktach z dowództwem niemieckim i Abwehrą – Riko (Richard) Jaryj. Z polecenia władz niemieckich do organizacji i wyszkolenia „Siczy” przydzielono nieznaną liczbę niemieckich instruktorów wojskowych pochodzących głównie z Wiednia lub Sudetów.
(…) Jednocześnie, już od końca 1938 r., na terenie Niemiec zaczęły powstawać dla działaczy wojskowych OUN specjalne szkoły wojskowe. Opiekę nad tymi ośrodkami prowadził, z polecenia szefa Abwehry – adm. Wilhelma Canarisa, płk Ervin Lahousen. W czerwcu 1939 r., w wyniku rokowań kierownictwa OUN z szefostwem Abwehry, zapadła decyzja utworzenia ukraińskiej jednostki wojskowej, która miała odegrać pierwszoplanową rolę przy wybuchu powstania antypolskiego we wschodniej Małopolsce.
Formacja miała nosić oficjalną nazwę Oddziału Wojskowego Nacjonalistów, choć w literaturze przedmiotu utrwaliła się potoczna nazwa – Legion Ukraiński lub Legion Suszki. W niemieckich dokumentach wojskowych oddział otrzymał natomiast nazwę kodową Bergbauer-Hilfe (Pomoc Górskim Rolnikom), a za jego formowanie, które utrzymano w ścisłej tajemnicy, odpowiedzialny był płk Lahousen. Na czele Legionu Ukraińskiego stanął płk Roman Suszko, opiekę polityczną nad jednostką sprawował dr Jarosław Baranowśkyj, a przed Naczelnym Dowództwem Wehrmachtu (OKW) i ministrem spraw zagranicznych jednostkę reprezentował Riko Jaryj. Legion formowano z członków OUN mieszkających w Niemczech i przybywających z Małopolski wschodniej oraz z byłych żołnierzy Siczy Karpackiej. (…)
Sprawa ukraińska a stosunki niemiecko-sowieckie
Podczas gdy jednostki Legionu Ukraińskiego przygotowywane były do działań bojowych i dywersyjnych ważyła się sama koncepcja ewentualnego użycia oddziałów ukraińskich w agresji na Polskę. Działacze OUN szacowali, że w razie wybuchu powstania antypolskiego mogą liczyć na udział 1300 oficerów i 12 tys. żołnierzy. Strona niemiecka była sceptyczna wobec tych wyliczeń, wykorzystanie kwestii ukraińskiej w rozgrywce z Polską uzależniano ponadto od podpisania, lub nie, sojuszu z Rosją Sowiecką.
Początkowo wydawało się, że plan ukraiński zostanie podjęty. 18 sierpnia kierownictwo Abwehry wydało rozkaz pozostawania w stanie gotowości, a dwa dni później Melnyk i Jaryj zostali wezwani do Berlina. Sytuacja uległa jednak zupełnej zmianie z chwilą podpisania traktatu sowiecko-niemieckiego 23 sierpnia 1939 r. Aby nie drażnić swego nowego sojusznika, władze niemieckie zdecydowały o wstrzymaniu akcji Ukraińców, a 1 września zarządzono odsunięcie oddziałów ukraiński od działań liniowych i powierzenie im funkcji pomocniczych.
Tymczasem w ostatniej dekadzie sierpnia oddziały Legionu przewieziono zakrytymi ciężarówkami niemieckimi na wschodnią Słowację w okolice Preszowa. Tutaj legionistom wydano nowe mundury. Wedle różnych opracowań były to uniformy Wehrmachtu przefarbowane na kolor ciemnozielony lub mundury byłej armii czechosłowackiej przefarbowane na takiż kolor.
Na czele pierwszego kurenia stanął Osyp Karaczewśkyj (ps. Swoboda), dowódcą drugiego Jewhenij Hutowicz (ps. Norim). Pododdziałami dowodzili oficerowie wywodzący się z Siczy Karpackiej oraz Ukraińcy – obywatele polscy z OUN. Mimo iż istnienie ukraińskiego oddziału próbowano zachować w ścisłej tajemnicy, wieść o Legionie szybko przedostała się za granicę i niebawem wielu młodych Ukraińców (przeważnie studentów, przedstawicieli inteligencji i chłopów) próbowało przedrzeć się przez polsko-słowacką granicę, by wstąpić do ukraińskiego wojska. Kilkudziesięciu z nich miało dostać się w ręce polskich władz i zostać osadzonych w więzieniu w Sanoku.
(…) 2 września oddziały Legionu przesunięto na linię Medzilaborec – Vydran – Palota w pobliże polskiej granicy. Jednostki legionowe miały się posuwać z drugą linią frontu za 172. pułkiem piechoty z 57. Monachijskiej Dywizji Piechoty pod dowództwem gen. Oskara Blümma w sąsiedztwie wojsk słowackich: 2. Dywizji Piechoty „Škultéty” i zgrupowania wojsk szybkich „Kalinčak”.
Ze względu na sprzeczne informacje zawarte w różnych opracowaniach dotyczących Legionu, trudna jest jednak do ustalenia dokładna data przekroczenia granicy polsko-słowackiej oraz trasa pochodu jednostki w trakcie kampanii wrześniowej. Jeśli prawdą jest, że Legion wkraczał do Polski równolegle z 2. Dywizją Piechoty „Škultéty” to można założyć, że miało to miejsce około 8 września 1939 r. Podobnych kłopotów nastręcza ustalenia szlaku bojowego legionistów. Wedle poszczególnych prac oddziały miały przejść trasę Sanok – Lesko – Turka aż do Stryja. Wedle innych przez Sanok – Lesko – Ustrzyki – Chyrów – Sambor do Komarna, względnie do Bartatowa w pobliżu Lwowa. Takie rozbieżność tłumaczona jest faktem, iż ukraiński Legion w trakcie kampanii został podzielona na mniejsze oddziały, które przydzielono do różnych formacji niemieckich.
Tymczasem 12 września w Ilnau (obecnie Jełowa) pod Opolem odbyła się konferencja przywódców III Rzeszy, na której miały zapaść pierwsze decyzje dotyczące podbitych ziem polskich oraz w kwestii ukraińskiej. Narada miała także związek z ociąganiem się strony sowieckiej z wykonaniem zobowiązań sojuszniczych. W obradach toczonych w pociągu Adolfa Hitlera („Sonderzug des Führers”) uczestniczyli: Joachim von Ribbentrop, gen. Wilhelm Keitel, adm. Canaris i płk Lahousen. W trakcie konferencji gen. Keitel przedstawił trzy plany rozwiązania problemu polskiego:
- Podział ziem polskich między Związek Sowiecki a Niemcy wzdłuż linii Narew-Wisła-San.
- Utworzenie małego państewka polskiego, którego władze zmuszone byłyby podpisać pokój z Niemcami.
- (a) Oddanie Litwie Wileńszczyzny; (b) Utworzenie, za zgodą Rosjan, odrębnego ukraińskiego państwa z terenów Galicji i tzw. „polskiej Ukrainy”. Jednocześnie zakładano, iż w razie realizacji tego rozwiązania Ukraińcy zrezygnują z aspiracji do Ukrainy Sowieckiej oraz, że rękami OUN uda się zniszczyć Żydów i Polaków. W Ilnau Hitler maił także zapowiedzieć zniszczenie polskiej szlachty i duchowieństwa jako warstw przywódczych”. (WIĘCEJ) Zachęcamy do komentowania materiału na naszym oficjalnym fanpage’u: https://www.facebook.com/semperkresy/
Kresy24.pl
