
Screen: kingfisher.one / Threads
Bloger kingfisher.one opublikował na Threads jesienny widok z lotu ptaka na ujście białoruskiej rzeki Szczara do Niemna.
Tak wygląda jesień w Puszczy Lipiczańskiej, zwanej też przez miejscowych “puszczą Kalinowskiego”, albo “lasem partyzanckim”. Obie te nazwy pojawiły się dopiero po II wojnie, gdyż był to wtedy ważny bastion ruchu oporu, zarówno Armii Krajowej Okręgu Nowogródek, jak i sowieckiej brygady im. Kalinowskiego, którą nazwano tak “narodowo”, by łatwiej rekrutować miejscowych.
To jeden z najstarszych masywów leśnych na Białorusi, bagnisty, poprzecinany rzekami i bardzo trudno dostępny. Nic więc dziwnego, że Niemcy nie ryzykowali zapuszczania się na te tereny, które dzięki temu stały prawdziwym “partyzanckim rajem”.
Sąsiedztwo obu dużych formacji partyzanckich w jednej puszczy sprawiało jednak, że często dochodziło między nimi do konfliktów, szczególnie od końca 1943 roku, gdy dowództwo w Moskwie nakazało bezwzględne zwalczanie polskich struktur niepodległościowych.
Od tego momentu w lasach nad Szczarą i Niemnem dochodziło do regularnych potyczek AK z partyzantką sowiecką. Ostateczny cios Sowieci zadali w lipcu 1944 roku, po wkroczeniu Armii Czerwonej. Oddziały NKWD masowo przeczesywały lasy, wyłapując i likwidując polskich AK-owców.
Kiedy dziś patrzymy na ten niemal sielankowy, jesienny krajobraz, trudno sobie wyobrazić ów dramat, który wtedy tam się rozgrywał. Pozostańmy jednak przy walorach przyrodniczych i zróbmy sobie 40 sekund relaksu podziwiając ten cud natury.
