
Fot: Ministerstwo Sytuacji Nadzwyczajnych FR / Fontnka.ru
W samym centrum Petersburga na placu Isaakijewskim, obok słynnego Soboru, stanął wieczorem w ogniu zabytkowy pałac Millera. Płomienie objęły już ponad 2 tys. metrów kw. powierzchni. Słup dymu widać ze wszystkich dzielnic.
Wielki pożar przerzucił się już na dach sąsiedniego domu – donosi kanał Mash. Na placu zebrały się setki gapiów, utrudniając pracę strażakom, którzy próbują gasić pałac z różnych stron.
Przyczyna nie jest na razie znana. Wiadomo tylko, że ogień wybuchł na parterze i pierwszym piętrze, a potem przerzucił się na wyższe kondygnacje. Po około godzinie zawalił się dach. W budynku prawdopodobnie nie było ludzi, nie ma na razie żadnych informacji o ofiarach.
Pałac zbudowany w połowie XVIII wieku i przebudowany pod koniec XIX wieku przez architekta Ferdynanda Millera, nie był w ostatnim czasie użytkowany. Stał pusty i czekał na prace renowacyjne. Planowano tam zbudować luksusowe apartamenty dla rosyjskiej elity.
W ukraińskich mediach społecznościowych wielki pożar w Petersburgu wywołał, oczywiście, nieskrywaną radość.
У Санкт-Петербурзі, на площі Ісакіївській, горить історичний маєток Міллера
Лєпота! pic.twitter.com/LdBDHyBlJp
— Hochu dodomu (@hochu_dodomu) October 1, 2026



