Lepiej by było, aby Polska prezentowała bardziej skromne podejście przy ocenie swoich osiągnięć – przekonywał litewski politolog V. Jurkonis podczas dyskusji na temat relacji z Polską w ramach międzynarodowego spotkania „Akademia Polsko-Litewska”.
Partnerem spotkania zorganizowanego przez Stowarzyszenie Studentów „RePublica” Instytutu Nauk Politycznych i Stosunków Międzynarodowych UW był Instytut Polski w Wilnie.
„W jaki sposób Polska może być przykładem współpracy wschodniej, jeżeli przy każdej okazji demonstruje swoją siłę? Korzystne w kontekście współpracy byłoby złagodzenie przez Polskę swojego wizerunku „siły” i prezentowanie podejścia „współpracy”, a nie potrzeby ciągłego konkurowania” – sugerował podczas jednego z paneli dyskusyjnych Jurkonis.
Były doradca premiera Andriusa Kubiliusa Survila stwierdził, że „Główną przyczyną złych relacji polsko-litewskich jest Waldemar Tomaszewski”, „jego działania budzą niepokój i brak zaufania”, a „na polską mniejszość na Litwie wpływ ma rosyjska propaganda”. Normalizować sytuację były doradca Kubiliusa chciałby poprzez akcje społeczne takie jak „Litwa kocha Polskę”, której był inicjatorem.
Z kolei politolog Nerijus Maliukevičius powiedział, że polska mniejszość na Litwie jest bardzo prorosyjska. Maliukevičius uważa, że wina leży w dużym stopniu po stronie AWPL.
„Jeżeli Polska, jako geopolityczny lider dołożyłaby większych starań w kwestii przybliżenia polskiej mniejszości do kręgu tożsamości zachodniej, byłoby to niezmiernie korzystne dla Litwy. Polska w swoich inicjatywach w tej mierze powinna omijać AWPL, lider której W. Tomaszewski jest wybitnie prorosyjski i prokremlowski. Zwłaszcza dotyczy to okresu przedwyborczego. Receptą Polski na mniejszość polską na Litwie powinna stać się jej „polonizacja”. Błędem strategii Polski jest używanie AWPL jako medium w dotarciu do przedstawicieli mniejszości” – powiedział Maliukevičius. Zaś powołując się na badania opinii publicznej stwierdził, że tylko 33 proc. miejscowych Polaków i Rosjan nie widzi zagrożenia ze strony Rosji.
Na wywody Maliukevičiusa ostro zareagowali polscy studenci – szczególnie po tym, jak posunął się do takiej oceny „przedstawiciele polskiej mniejszości twierdzą, że w czasach radzieckich lepiej im się żyło niż teraz w niepodległej Litwie, ale nie pamiętają, że wówczas nie było polskich szkół”.
Wypowiedzi, jak wyżej cytujemy za relacją zamieszczoną na portalu zw.lt.
Szczegółowa relacja z przebiegu spotkania:
Nasze stosunki są obciążone stereotypami
oraz
Polska powinna polonizować litewskich Polaków
Jednym z głównych tematów tegorocznego, szóstego spotkania „Akademii Polsko-Litewskiej” była 20. rocznica podpisania Traktatu polsko-litewskiego.
Kresy24.pl/zw.lt
