
Fot: .facebook.com/slawomirmentzen
„Powszechne szkolenia dla 19 latków trzeba przywrócić już teraz. A tak naprawdę, to trzeba ich było nigdy nie zawieszać” – pisze jeden z liderów Konfederacji Sławomir Mentzen na Facebooku.
Polityk Konfederacji przekonuje, że Polska powinna pilnie odbudować system powszechnych szkoleń wojskowych i nie może opierać bezpieczeństwa wyłącznie na armii zawodowej. Jego zdaniem doświadczenia wojny na Ukrainie pokazują, że w przypadku konfliktu konieczne jest wykorzystanie znacznie większych zasobów ludzkich.
„Każdy kto twierdzi, że powinniśmy mieć wyłącznie armię zawodową, tak naprawdę domaga się tego, żeby Polska nie miała szans obronić się przed Rosją.
Gdyby Ukraina opierała się na armii zawodowej, upadłaby jakieś 4 lata temu. Ukraina broni się tylko dlatego, że ma pobór.
Jest rzeczą niepojętą, że w sytuacji, gdy każdy może sobie zobaczyć i poczytać, jak wygląda wojna na Ukrainie, ktokolwiek jeszcze mówi jakieś absurdy o armii wyłącznie zawodowej.
W przypadku wybuchu wojny, młodzi ludzie i tak zostaną wcieleni do armii. Nie zdążą uciec za granicę. To w ich najlepszym interesie, jest się do tego przygotować. Znacznie zwiększy to ich szanse na przeżycie”.
Mentzen ostrzega również, że masowa próba ucieczki ludności na Zachód mogłaby być praktycznie niemożliwa z powodu gigantycznych korków i konieczności zapewnienia wojsku swobodnego przejazdu.
„Gdy miliony ludzi ruszą na zachód, a wojsko potrzebować będzie dróg dla swoich potrzeb, korki zrobią się tak gigantyczne, że ciężko będzie wyjechać z miasta, a co dopiero dotrzeć do Niemiec. Mało komu uda się uciec. Chciałbym oczywiście żyć w świecie, w którym wszyscy są młodzi, piękni i bogaci, nie ma wojen, chorób, podatków i złych ludzi. Ale taki świat niestety nie istnieje.
A w świecie który istnieje, mamy sąsiada, który poważnie rozważa zaatakowanie nas”.
Lider „Nowej Nadziei” wskazuje na rozwiązania stosowane przez Finlandię, Szwecję oraz państwa bałtyckie, gdzie młodzi mężczyźni są szkoleni na wypadek zagrożenia. Jak argumentuje, przygotowanie do obrony nie powinno służyć politykom czy urzędnikom, lecz przede wszystkim ochronie rodzin – kobiet, dzieci oraz starszych członków rodziny.
Odwołuje się także do historii Polski, Mentzen przypomina, że utrata państwowości w XVIII wieku doprowadziła później do sytuacji, w której Polacy musieli służyć w armiach zaborczych. Ostrzega, że brak gotowości do obrony własnego kraju może w przyszłości oznaczać konieczność podporządkowania się obcej armii.
„W XVIII wieku Polacy nie chcieli walczyć w polskiej armii, więc stracili państwo i w XIX wieku walczyli w armiach zaborców. Jeżeli nie będziemy chcieli bronić Polski w armii polskiej, nasze dzieci i wnuki będą kiedyś zmuszone wstępować do armii rosyjskiej. Tak niestety działa świat i żadne zaklęcia lub złorzeczenia tego nie zmienią. Można do jakiegoś czasu wypierać rzeczywistość, ale to nie zmieni tego, że ona istnieje. Mamy dziadowskie państwo, mamy beznadziejnych polityków, mamy skomplikowane przepisy i podatki. Ale jeśli nie obronimy tego dziadowskiego państwa, to będziemy żyli w jeszcze bardziej dziadowskim państwie rosyjskim. A tego chyba byśmy bardzo nie chcieli. I bardzo przepraszam, ale nie przekonacie mnie do tego, żebym przyłożył rękę do utrzymywania Polski w stanie kompletnej bezbronności w obecnej sytuacji. Wolę stracić poparcie w sondażach niż stracić swój kraj. Przez to, że politycy od lat okłamują Polaków, jesteśmy teraz na najlepszej drodze do katastrofy finansów publicznych oraz do katastrofy naszego wojska, a w konsekwencji całego państwa. W obydwu tych fundamentalnych dla naszej przyszłości sprawach, zmiany należy zacząć od mówienia Polakom prawdy, nawet jeśli jest nieprzyjemna.
Powszechne szkolenia dla 19 latków trzeba przywrócić już teraz. A tak naprawdę, to trzeba ich było nigdy nie zawieszać”.



