
Fot: pln-pskov.ru
W Rosji przeprowadzono dziwaczny obrzęd – zdalny chrzest prawosławny Księżyca, “aby stał się na zawsze rosyjski”. Zorganizowały go środowiska nacjonalistyczne i putinowski klub motocyklowy “Nocne Wilki”. Przybył też znany z-pisarz Aleksandr Prochanow.
Najpierw w Izborsku w obwodzie pskowskim odbyła się procesja, a potem – z braku dostępu do Księżyca – w jego zastępstwie poświęcono kamień o nazwie Szczeglec, jakoby księżycowego pochodzenia, który przytachano w tym celu aż z obwodu nowgorodzkiego. Na końcu odbyło się propagandowe “show” z udziałem starego łunochodu i pojazdu opancerzonego.
Kuriozalną ceremonię, która miała miejsce 27 września, relacjonowały państwowe kanały TV. “W ten sposób sprawiliśmy, że Księżyc stał się prawosławny i na zawsze związany z Rosją. Tak samo została kiedyś ochrzczona Ruś” – podkreślił dumnie Prochanow.
Wspomniany kamień był dotychczas lokalną atrakcją, gdyż są na nim petroglify z epoki brązu. Według Prochanowa, spadł on na Ziemię kilka tysięcy lat przed naszą erą jako “znak z Nieba dla przyszłej Rosji”.
Wprawdzie uczeni, którzy kiedyś ten głaz badali, nie potwierdzili, że jest z Księżyca, ale przecież Prochanow wie lepiej, a i zamiary Boże są mu – jak widać – dobrze znane.
Cały obrzęd miał charakter bardziej mistyczno-pogański w opakowaniu szowinistycznym, trochę jak kiedyś w hitlerowskich Niemczech. W oficjalnym prawosławiu chrzcić można bowiem obecnie ludzi, ale na pewno nie obiekty kosmiczne, czy kamienie.
Ta kolejna odsłona ruskiej imperialistycznej psychozy wywołała sporą wesołość na niezależnych forach, a jej uczestników natychmiast ochrzczono “lunatykami”. Nie zabrakło złośliwych komentarzy:
Najpierw tam dolećcie, bo chyba obecnie – w odróżnieniu od Amerykanów i Chińczyków – nie macie ani czym, ani za co. A potem odprawiajcie tam swoje imperialistyczne czary do woli;
Co tak skromnie? Można było ochrzcić całą Galaktykę, a najlepiej od razu cały Wszechświat;
To już nawet nie pogaństwo, to sprawa dla psychiatry;
Idioci to najpotężniejsza organizacja na świecie. Mają swoich ludzi wszędzie. Ale w Rosji najwięcej;
Co te Nocne Wilki biorą? Bo to już nie jest ani wóda, ani trawka;
Skoro tak chcą na Księżyc, to wysłać ich tam wszystkich w jedną stronę i niech tam sobie budują swój prawosławny ruski mir.
“Chrzczenie Księżyca” dość niefortunnie zbiegło się w czasie z utratą relikwii prawosławnego świętego Dymitra Dońskiego, które Cerkiew wysłała we wrześniu na front, by wzmocnić bojowego ducha żołnierzy. Najwyraźniej święty słabo go wzmocnił, gdyż uciekając w panice przed ukraińską kontrofensywą pod Łymanem porzucili oni ten relikwiarz.
