W metalowej tubie znalezionej wiosną w powiecie hrubieszowskim znajdowały się dokumenty Ukraińskiej Powstańczej Armii – poinformował lubelski oddział IPN.
W ramach przenośnego archiwum, które od wydobycia z ziemi przeszło długą drogę przez odgrzybianie, weryfikację, opracowanie, aż do ujawnienia przez lubelski oddział Instytutu Pamięci Narodowej, można wyróżnić kilka rodzajów dokumentów.
Z jednej strony zbiór zawiera antypolskie pisemka dla dzieci i młodzieży. Drugą grupę stanowią dokumenty w języku niemieckim, np. kenkarty. Po trzecie wreszcie są tu fragmenty instrukcji określających sposób postępowania na wypadek zetknięcia z Polakami – w tym nakazujące mordowanie ludności cywilnej, “gdyby zaszła taka potrzeba”.
Nie wiadomo, do jakiego oddziału należało archiwum, chociaż są poszlaki wskazujące, że mogło ono się znajdować w posiadaniu samodzielnej sotni “Krapka”, ponieważ nazwa ta widnieje na niektórych kartach.
Bardzo ważnym zadaniem dla historyków będzie postawić pytanie o siłę sprawczą tych dokumentów.
Kresy24.pl
