
Fot: O. Syrski – Telegram
Generał Ołeksandr Syrski – zdymisjonowany przez Wołodymyra Zełenskiego głównodowodzący armii ukraińskiej – opublikował na Telegramie swoje pierwsze zdjęcie po odejściu ze stanowiska.
Siedzi na nim z psem, chyba staffordshire bull terrierem i w ogóle nie wygląda na przygnębionego, raczej na bardzo zadowolonego. Pies też wydaje się zadowolony i trzyma w zębach kość-gryzaka. “Już można” – podpisał krótko zdjęcie były dowódca armii ukraińskiej.
Wcześniej Syrski restrykcyjnie unikał dzielenia się w mediach społecznościowych jakimikolwiek informacjami, czy zdjęciami ze swojego życia prywatnego. Wydębić od niego odpowiedź na pytanie inne, niż związane z prowadzeniem wojny i sytuacją na froncie było wręcz niemożliwe. Nikt nie miał też pojęcia, że ma takiego staffika.
A co będzie dalej z generałem, który przez 2,5 roku skutecznie powstrzymywał armię rosyjską, czasem całkiem nieźle kontratakował i dowodził udanymi masowymi uderzeniami na tyły rosyjskie? Na razie Wołodymyr Zełenski niczego mu nie zaproponował. Podziękował mu tylko publicznie za “utrzymanie silnych pozycji Ukrainy na froncie”.
Sam Syrski zapowiada, że będzie dalej “służył Ukrainie”, bez względu na to na jakim stanowisku. “Moją pracą jest wojna” – dodał i przypomniał, że zostawia swojemu następcy, generałowi Mychajło Drapatemu armię dobrze zorganizowaną i bojową. Teraz zresztą to Drapaty będzie chyba formalnie szefem Syrskiego.
Przypomnijmy, że dymisję głównodowodzącego wymusiła “protestująca ulica”, po tym jak wdał się on w konflikt kompetencyjny z popularnym ministrem obrony, Mychajło Fiodorowem, który w wyniku tego też stracił stanowisko.
Według nieoficjalnych informacji, obecnie Zełenski proponuje Fiodorowowi – jak to określił – “godne stanowisko kierownicze” – wicepremiera ds. technologii. Ten jednak miał jakoby odrzucić tę ofertę i domaga się przywrócenia go na ministra, gdzie będzie mógł się wykazać wdrażaniem w armii nowoczesnego uzbrojenia.




Dodaj swój komentarz