
Fot: Natalia Blauth/Unsplash.com
Krzysztof Bosak, wicemarszałek Sejmu RP i jeden z liderów Konfederacji, opowiada się za ograniczeniem nabywania nieruchomości przez cudzoziemców, w szczególności obywateli Ukrainy. Jego zdaniem napływ kapitału zagranicznego może być jednym z czynników napędzających wzrost cen mieszkań w kraju.
W wywiadzie dla „Rozmowy Wprost” Bosak stwierdził, że polski rynek nieruchomości stał się atrakcyjny dla obcokrajowców, którzy mają oszczędności i szukają bezpiecznych miejsc inwestycyjnych. Wskazał na kapitał ukraiński, a także na działalności dużych zachodnich funduszy inwestycyjnych. Polityk uważa, że zasady powinny zostać zmienione zarówno dla osób z obcym obywatelstwem, jak i dla dużych struktur inwestycyjnych. Według niego, bez wprowadzenia ograniczeń mieszkania mogą stać się mniej dostępne cenowo dla polskich nabywców.
Jego zdaniem ograniczenia powinny objąć nie tylko osoby posiadające zagraniczne obywatelstwo, ale również duże struktury inwestycyjne. Polityk wskazał także na kapitał z Białorusi i Rosji.
„Wykup nieruchomości przez Ukraińców i w ogóle przez kapitał ze Wschodu, bo to jest też z Białorusi, z Rosji. Przecież nikt tego nie kontroluje, który kapitał na Ukrainie jest rosyjski, a który ukraiński” – argumentował.
Bosak zwrócił uwagę, że problem wysokich cen mieszkań jest bardziej złożony. Wymienił m.in. niedobór gruntów pod zabudowę, migrację, przepisy budowlane oraz koncentrację miejsc pracy w największych miastach.
Należy zauważyć, że w sierpniu 2026 roku prezydent Polski Karol Nawrocki podpisał ustawę, która zmienia procedurę kontroli nabywania nieruchomości przez cudzoziemców. W szczególności notariusze mają obowiązek przekazywania dokumentów dotyczących takich transakcji w formie elektronicznej za pośrednictwem specjalnego rejestru. Ustawa ma na celu wzmocnienie kontroli i nie ustanawia ogólnego zakazu nabywania mieszkań przez cudzoziemców.



