
Lolita Milawskaja. Foto: Komsomolskaja Prawda
Urodzona w Mukaczewie na Zakarpaciu rosyjska piosenkarka Lolita Milawska była zmuszona trzykrotnie przerwać koncert w Soczi z powodu alarmów, związanych z groźbą ataku ukraińskich dronów. W końcu artystka ewidentnie straciła panowanie nad sobą i nie krygowała się przed publicznością. Nagranie z jej reakcją stało się wiralem w mediach społecznościowych.
Po kolejnym sygnale alarmowym Lolita odwróciła się do publiczności i zeszła ze sceny. W emocjonalnym geście oznajmiła: „Co, zatrzymujemy się? k…a, jak oni to spie…li”.
Filmik z reakcją piosenkarki szybko stał się viralem wśród użytkowników ukraińskiego serwisu Threads. Ironicznie skomentowali oni, że artystka, otwarcie wspierająca rosyjskie władze, jest oburzona niebezpieczeństwem, jakie powstaje w mieście znajdującym się w strefie wojny.
Emocjonalna reakcja piosenkarki przed kamerą stała się już powodem drwin w mediach społecznościowych. Niektórzy użytkownicy przypominali artystce o możliwych konsekwencjach publicznych wypowiedzi przeciwko rosyjskim organom ścigania, inni zauważyli, że nie powinna zapominać, kraj który sobie wybrała –Rosja – rozpoczął tę wojnę. Ukraina po prostu broni się przed rosyjską agresją.
„Jeśli nie podoba ci się wojna, przeklinaj tego, kto ją wywołał, Putina, a nie Ukraińców”.
„To ciekawe, żarliwy protest Miljawskiej w samym sercu rosyjskich agresorów zostanie zapamiętany przez tę historię. Od „Za waszą i naszą wolność” na Placu Czerwonym w 1968 roku do „Jak oni to spie… li” w 2026 roku. Cóż za ewolucja!”
Lolita Milawskaja urodziła się w Mukaczewie na Zakarpaciu, a dzieciństwo i wczesną młodość spędziła na Ukrainie.



