Jak podaje kierownik policji obwodu donieckiego – miejscowość została ostrzelana przy użyciu rakiet kaliber 122,4 mm. Ucierpiał jeden cywil.
Wyjaśnijmy może na początku, co to znaczy, że broń ma kaliber 122, 4 mm, czyli 12, 24 centymetra. To oznacza, że pocisk w swym najszerszym miejscu ma średnicę 12, 24 centymetra właśnie. A długości prawie 3 metry – cytujemy za rosyjską wikipedią. Proszę sobie wyobrazić, że obrywają Państwo czymś takim.
Awdijiwka – to o niej będzie mowa – jest miastem od dłuższego czasu położonym na linii frontu rozdzielającego siły ukraińskie od rosyjskich. Miastem, które – jak łatwo się domyślić – od dawna nie zaznało spokoju.
Dzisiaj wieczorem separatyści ostrzelali starą część Awdijiwki. W rezultacie ostrzału obrażenia odniósł cywilny mieszkaniec miast – jego tożsamości nie podano.
Jak tłumaczy Wiaczesław Abroskin, wspominany wyżej naczelnik policji obwodu donieckiego, pociski artylerii rosyjskiej spadły na budynki przy ulicach: Kolosowa 96, Lewanewskoho 3 i Lermontowa 45, gdzie ranny został jeden człowiek.
Informując o ostrzale Awdijiwki, ukraińska policja dementuje jednocześnie wczorajszy fake-news, jakoby separatyści ostrzelali również lokale zakłady kokso-chemiczne.
Policja prowadzi natomiast dochodzenie w sprawie ostrzału miasta, który realnie miał miejsce.
Kresy24.pl

