Od tej pory szczekać, miauczeć, rżeć i kwiczeć będzie można jedynie w godzinach 07:00 – 23:00 – zakłada projekt nowej ustawy “O traktowaniu zwierząt”, która właśnie wchodzi pod obrady białoruskiego parlamentu.
Dawać głos w godzinach nocnych będą miały prawo jedynie “zwierzęta służbowe w ramach wykonywanych przez nie obowiązków służbowych”. Szczekanie poza służbą jest zabronione.
Ustawa obejmuje jedynie zwierzęta mieszkające w blokach i w domach wielorodzinnych, a także w jednorodzinnych, w których mieszka więcej niż jedna rodzina oraz na terytorium wokół nich.
Tak więc pysk będą musiały zamknąć przede wszystkim psy i koty, a konie, świnie, krowy i koguty w jednorodzinnych gospodarstwach zostaną zapewne potraktowane ulgowo. Za złamanie “zwierzęcego prawa” grzywnę zapłaci, rzecz jasna, właściciel.
Jednocześnie Białorusinom ograniczono liczbę zwierząt domowych, które mogą posiadać. W bloku lub domu wielorodzinnym można mieć na raz tylko dwa psy, albo dwa koty albo kota i psa. A jeśli w domu jednorodzinnym mieszka więcej niż jedna rodzina to można tam mieć tylko jedno zwierzę.
Nie wiadomo na razie, czy ograniczenie obejmie także chomiki, świnki morskie, papugi, kanarki, szczury lub węże.
Jednocześnie jeśli komuś zaginie kot lub pies, obywatel ma obowiązek zgłosić to do odpowiednich służb w ciągu 3 dni. Jeśli tego nie zrobi, władze uznają, że właściciel pozbył się zwierzęcia i wlepią mu karę.
Kresy24.pl
