Tajna broń Putina nie wypaliła. Marine Le Pen, póki co, Unii Europejskiej nie zdemontuje

14 grudnia 2015

putin-le pen

W drugiej turze wyborów lokalnych we Francji skrajnie prawicowy Front Narodowy Marine nie wygrał w żadnym z 13 regionów. Zwyciężyli Republikanie pod przywództwem Nicolasa ’ego.  Drugie miejsce zajęła Partia Socjalistyczna urzędującego prezydenta Francois ’a. 

Wyniki drugiej tury to dotkliwy cios dla Marine Le Pen, która zamierzała wykorzystać regionalne jako odskocznię do wyborów prezydenckich w 2017 r. Po ogłoszeniu wyników Le Pen zapewniła: „Nic nas nie zatrzyma” i zapowiedziała dalsze działania w celu zwiększenia poparcia dla jej partii.






Celem Frontu Narodowego jest doprowadzenie do o wyjściu Francji ze struktur Unii Europejskiej i . To ostatnie Le Pen chce zastąpić sojuszem strategicznym z Federacją Rosyjską.

Francuscy nacjonaliści na zjednoczoną Europę oraz globalizację poglądy mają takie, jak . Podobnie jak on za nielegalny uznają również rząd w Kijowie – w przeciwieństwie do krymskiego referendum, które było według nich legalne. Sprzeciwiają się też sankcjom gospodarczym wobec Rosji i są jej głównym sojusznikiem w Europie Zachodniej.






Hojnie dofinansowana przez Moskwę pożyczką w kwocie 40 mln euro, udzieloną jej partii na preferencyjnych warunkach, Le Pen wpisuje się swoją polityką w plany Kremla, którego celem jest demontaż UE oraz NATO. Marine Le Pen wiernie go realizuje, prowadząc do upadku Unii Europejskiej poprzez jednostronne wyjście Francji z jej struktur.

Kresy24.pl

Podziel się tym z innymi. Udostępnij na:

Komentarze nawołujące do przemocy, zawierające zniesławienia, wulgaryzmy, groźby karalne lub spam będą usuwane. Również wpisy osób podających nieprawdziwy email.

17 odpowiedzi Tajna broń Putina nie wypaliła. Marine Le Pen, póki co, Unii Europejskiej nie zdemontuje

  1. jubus Odpowiedz

    14 grudnia 2015 w 09:31

    Od kiedy to kresy24.pl to serwis lewicowowo-prounijny? Przecież Marine Le Pen i jej FN to jedyna siła w Europie Zachodniej która jest w stanie wyzwolić Europę spod eurobolszewizmu. Jako nacjonalistka flirtuje z każdym, kto pomoże jej w urzeczywistnieniu jej celu – wyzwolenia kraju spod okupacji UE. I ja, jako nacjonalista również jestem skłonny do poświęceń i „diablelskich sojuszy”. Fakt, że Marine Le Pen jest beznadziejna, jej ojciec był wielki, mam nadzieje, że jego wnuczka, bratanica JMLP, ostatecznie zdobędzie, kiedyś władzę.
    Cóż, skoro wolicie aby Polska była pod okupacją UE, to wasza sprawa, ale nie nazywajcie siebie patriotami.

    • SyøTroll Odpowiedz

      14 grudnia 2015 w 13:09

      Polska nie jest pod okupacją, panie jubus, lecz dobrowolnie (przynajmniej oficjalnie), zrzekła się z części swojej suwerenności odpowiednio w 1999 i 2004 roku, na rzecz NATO i UE.

    • Kocur Odpowiedz

      14 grudnia 2015 w 13:10

      A masz w obecnej sytuacji jakiś lepszy pomysł ?
      Najlepiej było by ogłosić, że RP jest neutralna.

      • jubus

        14 grudnia 2015 w 22:43

        A co szkodzi nam neutralność? Szwajcarii zaszkodziło? Szwecji czy Finlandii zaszkodiła? Polska miała w 1939 roku, sojusz z „największymi potęgami świata”, a mimo to gorzej żeśmy na tym wyszli, niż taka neutralna, choć zaatakowana przez Sowietów, Finlandia. No, fakt, Bałtowie też byli neutralni, ale się nie bronili tylko się poddali.
        Trzeba być neutralnym i opierać się, podobnie jak Szwecja, na własnych siłach. Szwedzi w czasie Zimnej Wojny mieli duże nakłady na zbrojenia, współpracowali z USA, ale byli formalnie neutralni.
        Rosja nie patrzy czy kraj ma sojusz czy nie, Ukraina miała gwarancje od USA i WB, każdy widzi jak to się skończyło.

    • ltp Odpowiedz

      14 grudnia 2015 w 18:11

      Wolę już eurobomszewizm, niż bolszewizm bez tego przedrostka w wykonaniu ruskich i się innych @.

    • Polak Odpowiedz

      15 grudnia 2015 w 15:52

      Jak wyraźnie widać, „siły pokoju” z Zachodu ściągające „uchodźców” mają sojusz z władzą z Kijowa. Dokładniej ujmując, to chodzi o wywołanie nowej wojny światowej, ale wszyscy ogłupieni muszą udawać, że chodzi o nowy wymiar pokoju światowego dawanego ludziom ras wszelakich.

      Co prawda ludzie już dość wyraźnie się orientują jaki to „pokój” chcą wdrażać specjaliści od multi-kulti. Jeszcze nie za bardzo się orientują, jaki to pokój wdrażają poroszenki. Ale na wszelki wypadek, ONI już wyraźnie mówią, że Francuzi-narodowcy nie są „siłami pokoju” … bo nie chcą multi-kulti.

  2. Kocur Odpowiedz

    14 grudnia 2015 w 09:47

    Jak na razie skończyło się na darciu japy, co widać na powyższym zdjęciu. Pierwszy sukces już na koncie.

  3. spartakus Odpowiedz

    14 grudnia 2015 w 11:09

    Przecież Sarkozy też jest prorosyjski. ….żadna porażka…o czym wy piszecie. ?

  4. ktośtam Odpowiedz

    14 grudnia 2015 w 11:34

    Sarkozy też specjalnie prounijny i antyrosyjski nie jest. Dwa miesiące temu, 29 października, złożył nieoficjalną wizytę w rezydencji Putina pod Moskwą, gdzie „obydwaj politycy wyrazili żal z niezgody pomiędzy ich krajami”.

    • jubus Odpowiedz

      14 grudnia 2015 w 12:56

      Ano właśnie. Wniosek z tego taki, że z 3 złego, najlepsza jest Le Pen. Ponieważ jest patriotką, a nie „patriotką inaczej”, jak Sarkozy, który jest odpowiedzialny za cały ten bardak z „uchodźcami”. Sarkozy kazał zabić Kadaffiego, bo ten finansował jego kampanię. Jakie skutki tego teraz mamy, każdy widzi.
      Ale przecież Putin jest gorszy niż hordy nadciągające od południa. Skoro tak, to niech każdy zwolennik takiej tezy, weźmie sobie „uchodźcę” pod dach. Zróbcie tak jak wasi przyjaciele z PO i Nowoczesnej. Sarkozy od Hollande’a tak się różni jak PiS od PO, czyli masło maślane.
      Niech Polacy biorą przykład z Francuzów, Węgrów czy Greków i ich zaczną w końcu popierać prawdziwie patriotyczne siły, niezależne od obcych ośrodków (takich jak Moskwa, Waszyngton, Berlin, Paryż czy Bruksela).

      • ktośtam

        15 grudnia 2015 w 08:58

        Bardziej boję się Rosji niż uchodźców. Oni nie mają możliwości zrzucić atomówki na Warszawę, oni nie podbili nigdy naszego kraju gwałcąc i rabując. Nie wynaradawiali nam dzieci, nie podpisywali paktów z Hitlerem. Jest ich w Europie 100 razy mniej niż Rosjan a w Polsce w ogóle śladowe ilości. Nie są tak dobrze zorganizowani, nie mają dobrego wywiadu, miejsca w Radzie Bezpieczeństwa ONZ, nie testują nam przestrzeni powietrznej myśliwcami. Owszem zagrożenia mogłyby się w przyszłości zmienić ale teraz Rosja ze swoją potęgą jest i długo będzie głównym problemem.
        I nie chcę ani jednych ani drugich u siebie w domu. Tak jak wolałbym żeby we Francji nie było ani Le Pen ani Sarkozego.

      • jubus

        15 grudnia 2015 w 10:07

        To znaczy, ze chcesz pan, aby Polaków, Francuzów i inne narody, mordowali terroryści?? Dziękuje, ale ja wolę Rosję, która mimo wszystko słabnie coraz bardziej i jako państwo już nam nie zagraża. O wiele większe zagrożenie nadciąga ze strony Niemiec, Francji, USA, szeroko pojętego Zachodu z jego demoliberalną, lewicowo-liberalną, kapitalistyczno-konsumpcjonistyczną, zgnilizną.
        To nie znaczy, ze Rosję popieram, ale uważam, że jest ona potrzebna, chociazby po to, aby rozwijać współpracę Polski z Chinami, Kazachstanem, szeroko pojętą Eurazją.

      • ktośtam

        15 grudnia 2015 w 10:45

        A pan chcesz żeby mordowali Kacapy? Też tak mogę zapytać… nie jestem za islamistami, ale terrorysta zabije sto osób, wojna zabija miliony. A kapitalizm ma swoje wady, ale alternatywą jest tylko socjalizm, który nigdy nie działa skutecznie, bo po co kto miałby pracować skoro i tak mu się należy. No i faszyzm (narodowy socjalizm) który, choć skuteczniejszy, też zabija milionami.

  5. black flag Odpowiedz

    14 grudnia 2015 w 18:57

    wszyscy politycy we Francji sa promoskwa ,,,,jedynie czego tylko jeszcze sluchaja to jest White House ,,,,,i co Ameryka kaze to robia ,,,,chyba ludzie wiedza o co chodzi miedzy kacapami a jankesami ,,,,,

    • jubus Odpowiedz

      14 grudnia 2015 w 22:40

      Bardzo dobrze napisane. Francja opiera się na USA i Rosji, to są jej naturalni sojusznicy. W przeciwieństwie do Niemiec, które opiera sie raczej na Mitteleuropie, bynajmniej wcale nie ma w niej Rosji. To raczej Rosja jest zainteresowana bardziej Niemcami, niż Niemcy Rosją.
      Trzeba zadać kłam w końcu twierdzeniom, że Niemcy są rusofilskie. To raczej Włochy, Francja, Grecja, Cypr, Serbia, Bułgaria są. Ale tak naprawdę to jest raczej problem wewnętrzno-polityczny. To raczej europejska lewica, antyamerykańska oraz europejska skrajna prawica, także antyamerykańska jest za Rosją. Rosja doskonale mąci Europejczykom w głowach. Ale nie Polakom, nie Bałtom, nie Finom, nie Szwedom czy Rumunom. Nie znam żadnej organizacji, ni to lewicowej ni to prawicowej lub skrajnie-prawicowej, w takiej Rumunii, Finlandii czy Szwecji, które byłyby rusofilskie.
      Zresztą Francja, podobnie jak Niemcy, chcą raczej używać Rosję, cynicznie do własnych celów. Skoro Polska już podbita (ileż to francuskich banków i marketów jest w naszym kraju….), Ukraina już juz, to Rosja jest dopiero w planach.

  6. Stop Trolom Odpowiedz

    14 grudnia 2015 w 22:02

    Nie beda rzadzic faszysci, to beda koledzy Sarkozowcy. Putin tutaj mial i tak win-win.

    • jubus Odpowiedz

      15 grudnia 2015 w 10:10

      Od kiedy to Le Pen jest faszystą? Pochwalał Francję Vichy i owszem, ale Francja Vichy była reżimem tradycjonalistycznym, o wiele mniej morderczym niż reżim Franco czy Mussolliniego, nie mówiąc o hitlerowcach. Wrzucanie wszystkich państw-członków Osi lub sojuszników Niemiec do jednego wora, zakrawa na kpinę i świadczy o debilizmie historycznym. To tak jakby porównywać PRL epoki Gierka do Korei Północnej.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *