
Collage / AI / media społecznościowe
W związku z 74 urodzinami Władimira Putina “Newsweek” przypomniał, że średnia długość życia mężczyzn w Rosji to 68 lat. Tak więc dyktator jest już 6 lat nad średnią kreską. Gdyby żył na Czukotce to byłby już o 15 lat “do przodu”, bo tam mężczyźni żyją średnio niecałe 59 lat. Tyle, że on nie ma 74 lat. Jego prawdziwy wiek to 76 lat.
Pisanie przez różne media o 74 latach Putina to klasyczny przykład mainstreamowego bezmyślnego powtarzania jedni za drugimi. Ma 74 lata bo przecież wszyscy tak mówią i tak jest w jego oficjalnej kremlowskiej biografii. Też znaleźli sobie źródło prawdy objawionej.
Człowiekowi Zachodu po prostu nie może pomieścić się w głowie, że w Rosji można sfałszować wszystko, włącznie z datą urodzenia przywódcy, bo kłamstwo jest podstawowym fundamentem i spoiwem tego kraju. Niby się o tym mówi, ale jakoś tak intuicyjnie każdy wypycha to ze świadomości i stara się przykładać zachodnie miarki do wschodniego szaleństwa, żeby samemu nie popaść obłęd.
Owszem, oficjalna data urodzenia Putina to 7 października 1952. Jednak w rzeczywistości urodził się on 7 października 1950 roku. I nie są to jakieś spiskowe spekulacje, tylko twardy fakt ogłoszony niegdyś publicznie przez jego własną biologiczną matkę – Wierę Putinę. W końcu kto ma lepiej wiedzieć, jak nie ona, kiedy go urodziła?
Również śledztwa dziennikarskie przeprowadzone przez kilkoro badaczy, biografów i autorów książek o Putinie, osób rzetelnych i utytułowanych, potwierdzają jednoznacznie: żadne 74, tylko 76 lat.
Rzecz jasna rosyjska FSB zrobiła wiele, żeby ten fakt zatrzeć i zafałszować, z zastraszaniem wspomnianej matki włącznie, a rosyjska propaganda – żeby zagłuszyć prawdziwą informację. Ale natury się nie oszuka, 76 to 76.
On oczywiście wierzy, że dzięki różnym szamanom i “cudownym eliksirom” będzie żył wiecznie, chwalił się tym nawet kiedyś Xi Jinpingowi. Ale czy oprócz samego Putina ktoś wierzy, że uda mu się przechytrzyć śmierć?
Jakiś czas temu dyktator postawił rządowi i naukowcom zadanie: zwiększyć średnią długość życia w Rosji do 78 lat w 2030 roku. Ale tego nie da się zadekretować. Żeby dłużej żyć, Rosjanie musieliby przestać tyle pić, ćpać, trzymać się z dala od metylaka i nie chorować na AIDS, bo to z tych powodów co roku idą do piachu dziesiątki tysięcy mężczyzn. Kobiety żyją aż o 12 lat dłużej.
Ponadto musieliby zacząć zdrowo jeść, pić czystą wodę, oddychać czystym powietrzem, mieć łatwy dostęp do lekarza. W wielkich przemysłowych ośrodkach Rosji, gdzie żadna ekologia nie obowiązuje i w sytuacji, gdy pieniądze na służbę zdrowia zabrano na prowadzenie wojny, to po prostu niewykonalne.
A przede wszystkim, żeby dłużej żyć młodzi Rosjanie musieliby przestać masowo ginąć na tejże wojnie. Aż 352 tysiące zabitych w wieku 18-59 lat do końca ubiegłego roku – to są dane rosyjskiej Mediazony i Meduzy, które udało się udokumentować. A przecież zabitych jest znacznie więcej – zobacz aktualne dane ukraińskiego Sztabu Generalnego.
“Wielu z tych zabitych Rosjan byłoby szczęśliwych, gdyby pozwolono im dożyć choćby do 60-tki” – zauważa “Newsweek”. Ale nie było im to dane, a po nich będą wysyłane na pewną śmierć tłumy kolejnych. Żeby to ukryć reżimowa agencja statystyczna Rosstat dwoi się i troi, a informacje o średniej długości życia w Rosji i inne niewygodne dane demograficzne utajniono już 3 lata temu.
A wracając do spekulacji “ile jeszcze pożyje Putin”, jeden z komentatorów zadał dość przytomne pytanie: Ok, ale który Putin? Bo przy różnych okazjach widzimy ludzi dość do niego podobnych, ale czasem różniących się pewnymi szczegółami. Niektórzy bawią się w liczenie jego sobowtórów, nam na to szkoda czasu. Ale fakt, że są, choć też się starzeją.
A czy można mieć pewność, że prawdziwy Putin w ogóle jeszcze żyje? To też nie mieści się człowiekowi Zachodu w głowie, ale w kraju totalnego kłamstwa nietrudno wyobrazić sobie sytuację, gdy po jego śmierci najbliższy dwór – “dla dobra kraju”, a w rzeczywistości dla zachowania własnych stołków i fortun – sadza na stałe na jego miejscu dublera. Niemożliwe? Nie takie rzeczy…
“Kiedyś może wam być trochę głupio, gdy okaże się, że wyliczaliście ile jeszcze pożyje Putin, kiedy on sam już dawno nie żył” – zauważa autor komentarza.


