
Fot: mlyn.by
Ojciec został stracony, a matka dostała 25 lat więzienia. To kara za śmierć trzyletniego chłopczyka, syna tej pary.
Dwa lata temu mieszkaniec Słucka, Aleksander Taratuta został stracony za zamordowanie swojego trzyletniego syna. Poinformował o tym dopiero teraz działacz praw człowieka Andriej Paluda na posiedzeniu Rady Koordynacyjnej. Żona Taratuty, Anastazja, odsiaduje wyrok 25 lat więzienia o zaostrzonym rygorze.
Tragedia, za którą sądzono Taratutów, wydarzyła się w Słucku na początku 2023 roku. Rodzice byli pijani i zabili swojego trzyletniego syna Siemiona na oczach innych dzieci.
19 października 2024 roku Aleksander Taratuta został skazany na karę śmierci. Mężczyzna odwołał się od wyroku, ale w styczniu 2024 roku Sąd Najwyższy utrzymał go w mocy.
Do odpowiedzialności pociągnięto również 28 innych osób, w tym pracowników socjalnych i funkcjonariuszy, którzy powinni byli monitorować sytuację w tej rodzinie, a którym nie udało się zapobiec śmierci dziecka. Później odbył się kolejny proces, podczas którego dzieciobójcom odebrano prawa rodzicielskie do wszystkich pozostałych dzieci.

