
„Nie ma benzyny? To przypomnijcie sobie kartki na chleb”. Margarita Simonjan radzi Rosjanom… przyzwyczaić się do kryzysu!
Redaktor naczelna propagandowego kanału RT Margarita Simonjan wystąpiła w talk-show „Wieczór z Władimirem Sołowjowem”. Komentując trwający od tygodni kryzys paliwowy w Rosji wywołany atakami dronowymi Ukrainy na rafinerie, podzieliła się z Rosjanami prostą radą: nie panikować.
Zamiast obietnicy rozwiązania problemu – przypomniała o kartkach na żywność, wiadrach z wodą i czasach, gdy „było jeszcze gorzej”.
Władze Rosji próbują gasić rosnące niezadowolenie związane z problemami z dostępnością benzyny. Sposób? Nie przez zapowiedź poprawy sytuacji, ale przez apel, by obywatele po prostu zaakceptowali trudności.
Simonjan w programie innego, jeszcze bardziej zajadłego propagandysty Władimira Sołowjowa przekonywała Rosjan, że obecny kryzys paliwowy nie jest powodem do oburzenia.
– Nie ma benzyny? Moje pokolenie pamięta, kiedy jedzenie było na kartki – stwierdziła.
Simonjan wróciła wspomnieniami do lat 90., opowiadając o kuponach na zakupy w Krasnodarze oraz o tym, że jako dziecko miała chodzić z wiadrami po wodę.
– Nie po Coca-Colę, nie po coś innego, ale po wodę, bo jej nie było – mówiła.
Przekaz był jasny: skoro kiedyś Rosjanie znosili większe problemy, dziś również powinni milczeć i „wytrzymać”.
Według Simonjan przeciwnicy Rosji mogą liczyć na to, że trudności gospodarcze doprowadzą do buntu podobnego do wydarzeń z 1917 roku. Jej zdaniem społeczeństwo nie powinno jednak dać się sprowokować, choć powinno zrezygnować z rozrywek.
– Spokojniej, spokojniej. Tak, jest ciężko. Tak, bardzo ciężko. Ale spokojniej – apelowała.
Słowa prezenterki wywołały falę komentarzy. Krytycy zauważają, że zamiast wyjaśnić, dlaczego w kraju eksportującym ropę pojawiają się problemy z paliwem, propaganda proponuje obywatelom… powrót do wspomnień o biedzie.
Według ustaleń The Insider pod koniec czerwca niedobory paliwa miały być widoczne w 88 z 89 rosyjskich regionów.
W kraju będącym jednym z największych producentów ropy na świecie mieszkańcy słyszą więc nie: „naprawimy problem”, ale: „pamiętajcie, kiedyś było gorzej”.




Dodaj swój komentarz