
Białoruski reżim próbuje jeszcze mocniej podgrzać w Polsce temperaturę sporu wokół sytuacji na polsko – białoruskiej granicy. Dziś pojawiła się propozycja zorganizowania objazdówki dla polskich żurnalistów po Białorusi, by pomóc im w “rzetelnym relacjonowaniu sytuacji i kontakcie z uchodźcami”.
Barbara Kasprzycka z Dziennika Gazety Prawnej poinformowała na Twitterze o telefonie, jaki otrzymała (redakcja) od osoby przedstawiającej się jako reprezentantka Białoruskiego Związku Kobiet (organizacja prołukaszenkowska).
“zadzwoniła pani z Białoruskiego Związku Kobiet (tak się przedstawiła); organizują jutro dla polskich dziennikarzy wjazd na BLR, żeby nam pomóc w rzetelnym relacjonowaniu sytuacji i kontakcie z uchodźcami; ja się nie wybieram, ale w sumie ciekawe, kto pojedzie” – napisała Kasprzycka.
Czy znajdą się “pożyteczni idioci”? Czy wiedzeni troską o los marznących i głodujących na granicy imigrantów nabiorą się na starannie przygotowaną przez białoruskie służby mistyfikację pt: “uchodźcy z Afganistanu”? Czy któraś redakcja zdecyduje się skorzystać z zaproszenia do “potiomkinowskiej wioski”? Takie objazdówki to sprawdzona sowiecka metoda, a z takich wciąż czerpie reżim Łukaszenki.
ba

