Znany serbski reżyser i muzyk Emir Kusturica nie dostanie zgody ukraińskich władz na udział w koncercie z okazji 1000-lecia śmierci Wielkiego Księcia Kijowskiego Włodzimierza, który odbędzie się 28 lipca w Kijowie – podają ukraińskie agencje. To kara za popieranie przez niego rosyjskiej aneksji Krymu.
“Emir Kusturica nie zostanie wpuszczony na Ukrainę” – twierdzi przedstawiciel MSW Ukrainy. O niewpuszczanie serbskiego reżysera wystąpiło do MSW i Służby Bezpieczeństwa Ukrainy ukraińskie Ministerstwo Kultury.
Zdaniem resortu kultury, wielokrotne publiczne wypowiedzi Kusturicy popierające agresywną politykę Rosji wobec Ukrainy i aneksję Krymu przez Władimira Putina sprawiają, że “udział Kusturicy w wielkim koncercie w Kijowie byłby niecelowy” i mógłby spowodować agresywne reakcje publiczności.
Kusturica jest osobiście zaprzyjaźniony zarówno z Putinem, jak i premierem Dmitrijem Miedwiediewem. Był wielokrotnie odznaczany przez władze rosyjskie za “działalność na rzecz jedności słowiańskich narodów”.
“Niestety, Ukraina idzie obecnie tą drogą, którą wcześniej szła Jugosławia” – mówił Kusturica, który do dziś nie uznał rozpadu tego kraju. Jego zdaniem, “Rosja powinna bronić Rosjan mieszkających na Ukrainie”, a sama Ukraina nie powinna dążyć do Europy tylko “być razem z Rosją”.
Przypomnijmy, że w połowie maja ukraińskie władze odwołały koncert innego znanego “putinofilskiego” muzyka z byłej Jugosławii Gorana Bregovicia po tym jak na zaproszenie Rosjan wystąpił on z koncertem na okupowanym przez Rosję Krymie.
“My na Bałkanach zawsze czujemy wielkość idącą ze wschodu, z Rosji. Moim zdaniem, Zachód od zawsze ma paranoję na tym tle. Obcokrajowiec przyjeżdżający do Rosji już na lotnisku czuje jej historię. Wystarczy wspomnieć Puszkina, Dostojewskiego i Armię Czerwoną” – nie kryje swojej fascynacji krajem Putina Bregović.
Kresy24.pl

