W Ameryce nawet pucybut może zostać milionerem. Niejedną taką historię poznał świat. Rosja nie jest gorsza. Ludzie myją na ulicach samochody, pracują jako ochroniarze, sprzedają wódkę na dworcach i z dnia na dzień stają się bohaterami. Tak właśnie było w przypadku komendanta jednego z bandyckich ugrupowań w Donbasie.
O tym, że legenda rosyjskiej rebelii Michaił Tołstych – zwyrodnialec znany jako „Giwi”, utrzymywał się w poprzednim wcieleniu z ochrony sklepu, a po godzinach handlował „zdobycznym” alkoholem, dowiedział się właśnie i podzielił tą wiedzą obrońca Nadii Sawczenko Mark Fejgin: „Вчера узнал, что в прошлой жизни Гиви не только охранял магазин, но и торговал водкой на вокзале. Бешенную карьеру делают люди, я вам скажу. Люди моют машины, торгуют водкой и т.п. и выходят в герои. Причудливый он мир нынешней РФ. Весьма- Mark Feygin (@mark_feygin, 13 октября 2015”.
Michaił “Giwi” Tołstych ma 35 lat. W szeregach separatystów dosłużył się stopnia pułkownika, dowodził batalionem Somalia. Przez rosyjskie i separatystyczne media został wykreowany na bohatera, którego poznał cały świat. Razem z niesławnym “Motorolą”, liderem batalionu Sparta, „zdobywał” lotnisko w Doniecku. To ten sam, o którym coraz częściej słychać, że gwałcił, mordował i który bestialsko znęcał się nad wziętymi do niewoli „cyborgami” z donieckiego lotniska (TU OBEJRZYSZ WIDEO) i odgrażał się Polsce: „Wszystko zniszczymy, potem przyjdziemy do was, wszyscy umrą!” (PISALIŚMY O TYM TU + FILM). Teraz, jak donoszą ukraińskie media, tworzy kolejną „grupę bojową”, której ma być szefem.
Kresy24.pl


