Grupa islamistycznych terrorystów wtargnęła do prawosławnej cerkwi św. Michała Archanioła w stolicy rosyjskiej autonomicznej republiki Czeczenii.
Z informacji podanych przez władze Czeczenii i Komitet Śledczy Federacji Rosyjskiej wynika, że napastnicy uzbrojeni w broń palną, noże i koktajle Mołotowa próbowali wziąć zakładników spośród modlących się w świątyni, ale duchowni i wierni zdołali się zabarykadować. Na miejscu szybko pojawiła się policja. Doszło do strzelaniny. Zginęło 4 terrorystów, jeden wierny i jeden policjant.
Duchowny z cerkwi powiedział mediom, że napastnicy krzyczeli “Allah akbar!”
Ramzan Kadyrow, wyznaczony przez Kreml prezydent Czeczenii, twierdzi że osobiście nadzorował akcję antyterrorystyczną.
Terroryzm islamistyczny wśród muzułmańskiej młodzieży to narastający problem wszędzie w Rosji, gdzie żyją wyznawcy islamu, ale szczególnie w Czeczenii. Około 2 tys. Czeczenów walczyło lub walczy po stronie “państwa islamskiego” w Syrii.
“Państwo islamskie” grozi zamachami podczas zaczynających się za niecały miesiąc Mistrzostw Świata w piłce nożnej Rosja 2018. W Czeczenii nie będą rozgrywane mecze (najbliżej w Wołgogradzie, gdzie zresztą jeden z meczów rozegra reprezentacja Polski), ale Czeczenię jako miejsce swojej bazy podczas Mundialu wybrała ekipa Egiptu. Polacy stacjonować będą również na Kaukazie, w Soczi.
Kadyrow napisał w internecie, że trzech terrorystów pochodziło z Czeczenii, a jeden pochodził z sąsiedniej republiki rosyjskiej na Kaukazie. Jednak stwierdził też, że rozkaz do zamachu wyszedł “z państwa zachodniego”.
Oprac. MaH, rferl.org, washingtonpost.com
fot. Olga Szuchlina, CC BY-SA 4.0


