Nikt nas, Polaków, z tej części Europy nie przesadzi i nikt nie zamieni Ukraińców w Rosjan. Również w naszym interesie jest to, aby Ukraińcy przeprowadzili lustrację, by budowali nowoczesne, sprawiedliwe społeczeństwo – mówi Paweł Kowal w najnowszym wydaniu tygodnika „wSieci”.
„Ale jeżeli współczesne państwo ukraińskie w sensie tradycji historycznej ma się opierać głównie na Banderze, który dzieli nawet samych Ukraińców, chyba jest to jakieś nieporozumienie. Wcześniej podkreślano wątki Wielkiego Głodu, którego pamięć łączy wszystkich Ukraińców, niedawno sam pan napisał na portalu wPolityce.pl, że odżywa na Ukrainie idea Międzymorza. Może tak po przyjacielsku trzeba powiedzieć Ukraińcom: albo Bandera, albo Petlura. Raczej z Banderą na sztandarze nie wejdzie się do UE” – zastanawia się Kowal w rozmowie ze Sławomirem Sieradzkim i podkreśla, że w procesie pojednania nie można popełnić przede wszystkim błędu „owijania w bawełnę trudnych tematów i czarowania rzeczywistości”. Więcej na portalu wPolityce.pl
Kresy24.pl/wPolityce.pl
