“Moim zdaniem, w obecnej sytuacji gospodarczej naszego kraju wszyscy obywatele powinni więcej i lepiej pracować i czerpać z tego radość, na przykład dzięki zmniejszeniu czasu, który przeznaczają na śniadanie” – oświadczył wicepremier Rosji Arkadij Dworkowicz, cytowany przez rosyjski portal biznesowy Banki.ru.
Co ciekawe, Dworkowicz podzielił się tą cenną receptą na kryzys w czasie… roboczego śniadania na Międzynarodowym Forum Ekonomicznym w Petersburgu. Z kolei rosyjski minister finansów Anton Siłuanow zapowiedział, że przez najbliższe dwa lata płace w Rosji nie będą indeksowane.
“Obecnie musimy przejść przez poważny, trudny okres. Musimy przecierpieć rok-dwa jeśli chodzi o indeksację zarobków. Mamy wzrost inflacji i jeśli teraz zaczniemy podwyższać płace to stoczymy się w spiralę wydatków i nigdy nie ustabilizujemy finansów” – oświadczył rosyjski minister.
Z kolei gubernator Obwodu Samarskiego Nikołaj Mierkuszkin wezwał mieszkańców, żeby “modlili się do Boga, aby przez najbliższe 5 lat nadal wypłacano jeszcze emerytury”.
“Wiecie zapewne, że obecnie – zgodnie z prognozami – jeśli cena ropy będzie tak niska jak dotychczas, to wszystkie rezerwy naszego kraju na przyszły rok skończą się. A to właśnie z rezerw finansowane są emerytury. Obecnie kraj nie zarabia na emerytury” – przyznał rosyjski gubernator w czasie wystąpienia na Uniwersytecie w Samarze.
Kresy24.pl

Dodaj swój komentarz