“To, czego naprawdę potrzebuje dzisiejsza Rosja to zmiana rządu i reformy polityczne” – powiedział podczas środowego briefingu prasowego rzecznik amerykańskiej dyplomacji John Kirby.
Zaraz potem Kirby poprawił przekaz dodając, że chodzi o Syrię. Nie obeszło się bez dziennikarskich złośliwości. Matt Lee z Associatted Press zapytał, czy były to urodzinowe życzenia Departamentu Stanu dla Władimira Putina.
Nie do śmiechu było jednak prokremlowskim mediom Rosji, które całkiem na poważnie podkreślają po tej wypowiedzi, że chociaż Departament Stanu, amerykańscy dyplomaci i sam Barack Obama wciąż powtarzają, że nie zamierzają dokonywać zmian w rosyjskich władzach, to organizacje pozarządowe z USA aktywnie wspierają “piatą kolumnę”, jak nazywają kremlowcy propagandyści rosyjską opozycję i planują demokratyzację Rosji wg “aksamitnego” scenariusza. No a przecież to byłaby rzecz straszna!
Kresy24.pl

