Kolonię karną dla kobiet w Krasnopartyzancku na Ługańszczyźnie przejęła banda pod dowództwem Rosjanina, niejakiego „Babaja”. Sytuacja więźniarek nie jest, oględnie mówiąc, komfortowa.
Kobiety zostały wyprowadzone z cel do pomieszczeń piwnicznych. Co się z nimi teraz dzieje, nie wiadomo. Wewnątrz jest około 200 bandytów „Babaja”, którzy przekształcili kolonię w swoją bazę.
„Wojownik Chrystusa” i „cara Putina”, jak nazywa siebie samego „Babaj” (Faktycznie nazywa się Aleksander Możajew) został uznany za agenta rosyjskich służb. Był na Krymie, teraz wspiera donieckich separatystów. Chce od Rosji broni, armat i „korytarza”, aby do Donbasu mogli przedostawać się „bojownicy o świętą Ruś”.
Kresy24.pl
