Pomimo apeli litewskich polityków, aby zbojkotować obchody „Dnia Rosji”, do wileńskiego parku Zakret (Vingis) przyszło w niedzielę kilka tysięcy osób.
„Święto ma swoich oponentów, ale wierzę, że swoim dobrym nastrojem i pozytywnym nastawieniem, zmienimy ich pogląd. Oponenci staną się naszymi sojusznikami” – stwierdził ambasador Rosji Aleksandr Udalcow.
W imieniu nieobecnego podczas imprezy mera Remigijusa Šimašiausa, list gratulacyjny przeczytał jego doradca Aleksandras Zubriakovas.
Udział we wczorajszej imprezie wzięli nie tylko rosyjscy działacze społeczni i polityczni, ale również polscy – europoseł Waldemar Tomaszewski oraz radny stolicy Jarosław Kamiński – komentuje polski portal na Litwie zw.lt.
Dzień Rosji odbył się w Wilnie już trzynasty raz.
Kresy24.pl/zw.lt
