O kuriozalnej propozycji szefa parlamentu Krymu Władimir Konstantinowa pisze portal Reporters.pl.
„Trzeba zrównać rozmowy w innych językach z przeklinaniem. Jeśli ludzie używają przekleństw to przejaw złego tonu. Przeklinanie nie jest zabronione, ale ludzie rozumieją, że to jest złe i świadczy, że człowiek jest źle wychowany” – dowodził Konstantinow w radiu „Goworit Moskwa”.
Czytaj dalej na Reporters.pl
Kresy24.pl
