Ukraina podejrzewa zatrzymanych na Białorusi rosyjskich bojowników o udział w organizacji terrorystycznej (art. 258-3 Kodeksu karnego Ukrainy) – poinformowało biuro Prokuratora Generalnego Ukrainy na Facebooku.
W komunikacie zamieszczonym na Facebooku czytamy, że Ukraina zamierza domagać się ekstradycji tych osób, aby pociągnąć ich do odpowiedzialności za przestępstwa związane z nielegalnym udziałem w konflikcie zbrojnym w Donbasie.
Ukraińska Prokuratura Generalna zwraca uwagę, że Kijów już 29 lipca wystąpił do Prokuratury Generalnej Białorusi z wnioskami o tymczasowe aresztowanie osób zatrzymanych przez białoruskich funkcjonariuszy organów ścigania.
Przypomnijmy, że 29 lipca służby specjalne Białorusi poinformowały o zatrzymaniu w sanatorium pod Mińskiem 33 najemników z „zagranicznej prywatnej firmy wojskowej”, tzw. Grupy Wagnera, którym zarzuca się zamiar destabilizacji sytuacji na Białorusi poprzez dokonanie ataków terrorystycznych. Wszyscy zatrzymani są obywatelami Federacji Rosyjskiej, 14 z nich jest wymienionych w bazie danych Myrotworca, jako uczestnicy działań wojennych w Donbasie.
30 lipca sekretarz Rady Bezpieczeństwa Republiki Białoruś Andriej Rawkow oświadczył, że na Białorusi przebywało do 200 bojowników, 33 zatrzymano, a 170 „wagnerowców” jest poszukiwanych.
W związku z zaistniałym zagrożeniem Rawkow zapowiedział zaostrzenie środków ostrożności, szczególnie podczas przedwyborczych wieców kandydatów na prezydenta.
Jak na żądanie Ukrainy odpowie Aleksander Łukaszenka, czy jest gotowy na konfrontację z Władimirem Putinem?
Zastępca sekretarza Rady Bezpieczeństwa Narodowego i Obrony Ukrainy Siergiej Kriwonos oświadczył w jednym z pierwszych komentarzy, że ewentualna ekstradycja poprawiłaby relacje z RB oraz zniechęciłaby wrogów państwa do wykorzystywania terytorium sąsiadów, jako odskoczni do działań przeciwko Ukrainie.
Powody, dla których białoruski reżim potrzebował rosyjskich najemników
