
Polscy żołnierze w Rosji na początku 1942 roku (fot. domena publiczna)
Prawie pięć lat zesłania, ciężka praca w sowieckim obozie, głód i życie w cieniu represji NKWD.
Syn żołnierza Armii Andersa z Nowogródka (dziś Białoruś) domagał się od państwa ponad 6 milionów złotych za krzywdy ojca. Sąd Apelacyjny we Wrocławiu uznał jednak, że żądana kwota była zdecydowanie wygórowana.
Historia kresowego Polaka (jego inicjały to A. S.) to jeden z dramatycznych rozdziałów powojennych represji wobec polskich żołnierzy walczących na Zachodzie. Był żołnierzem Polskich Sił Zbrojnych, uczestnikiem kampanii wrześniowej. Po wkroczeniu sowietów, 18 września wraz z całym oddziałem dostał się do niewoli. Przeszedł przez obozy.
25 sierpnia 1941 r., po zawarciu układu Sikorski-Majski, A. S. wstąpił do utworzonej w ZSRR Armii Polskiej pod dowództwem generała Władysława Andersa. 15 września 1941 r. został wcielony do kompanii przewozowej i odbywał służbę na froncie włoskim. 26 kwietnia 1944 r. A. S. został ranny pod Monte Cassino.
Po ośmiu latach wojennej tułaczki 26 czerwca 1947 roku A. S. powrócił w rodzinne strony. Założył rodzinę i próbował rozpocząć normalne życie. Nie trwało ono jednak długo.
W nocy z 31 marca na 1 kwietnia 1951 roku sowieckie organy bezpieczeństwa przeprowadziły akcję aresztowań i deportacji byłych żołnierzy Polskich Sił Zbrojnych na Zachodzie wraz z rodzinami (łącznie 4.520 osób). Wśród zesłanych znalazł się również A. S. wraz z rodziną, w tym synem, czyli wnioskodawcą E. S.
Został wywieziony w głąb Związku Sowieckiego i skierowany do pracy przymusowej, gdzie spędził – według ustaleń sądu – 56 miesięcy. Pracował w ciężkich warunkach, podobnie jak inni deportowani Polacy.
Po latach syn represjonowanego, E. S., wystąpił do polskiego sądu o odszkodowanie i zadośćuczynienie. Jego pełnomocnicy domagali się: 456 110 złotych odszkodowania za utracone zarobki ojca podczas pracy przymusowej i 5,6 miliona złotych zadośćuczynienia za cierpienia związane z deportacją, pobytem w obozie i represjami sowieckimi.
Argumentowali, że A. S. został pozbawiony wolności za działalność na rzecz niepodległego bytu Polski, a jego pobyt w sowieckim obozie oznaczał utratę zdrowia, godności i kilku lat życia.
Sąd Okręgowy we Wrocławiu przyznał synowi represjonowanego 672 tysiące złotych zadośćuczynienia, oddalając pozostałe żądania. Wyrok został zaskarżony. Pełnomocnicy twierdzili, że kwota jest zbyt niska, a sąd nie uwzględnił skali cierpień byłego żołnierza Armii Andersa.
Sąd Apelacyjny we Wrocławiu nie podzielił jednak tych argumentów i utrzymał wcześniejsze rozstrzygnięcie. W uzasadnieniu podkreślono, że represje sowieckie wobec A. S. były niewątpliwie krzywdzące, jednak wysokość zadośćuczynienia musi odpowiadać indywidualnej sytuacji konkretnej osoby, a nie być automatycznie wyliczana według ustalonego przelicznika.
