O godzinie 01:45 z niedzieli na poniedziałek na białorusko – ukraińskim przejściu granicznym Aleksandrówka, białoruska straż graniczna otworzyła ogień do Jeepa, który próbując nielegalnie przekroczyć granicę sforsował szlaban graniczny. W samochodzie znaleziono pistolet i „przedmioty z wyglądu przypominające trotyl i elektrodetonatory” – poinformowało dzisiaj biuro prasowe Państwowego Komitetu Granicznego Białorusi.
W komunikacie czytamy, że mężczyzna (o nieustalonych personaliach) jadący od strony Ukrainy samochodem Jeep próbował przekroczyć granicę państwową. Samochód najpierw uderzył w szlaban, przejechał przez urządzenie do wymuszonego zatrzymywania pojazdów i z mechanicznymi uszkodzeniami próbował przedostać się w głąb białoruskiego terytorium. Funkcjonariusze Straży Granicznej musieli strzelać z broni służbowej.
Po 10 minutach od podjęcia próby wjazdu na Białoruś, o 01:55 w rejonie miejscowości Gabrilejewka na Homelszczyźnie samochód został zatrzymany. Aresztowano dwóch obywateli, których tożsamość jest ustalana. Przypuszcza się, że w samochodzie znajdował się trzeci mężczyzna, jest on teraz poszukiwany.
W samochodzie, którym jechali został znaleziony pistolet marki TT i dwa magazynki, a także “przedmioty z wyglądu przypominające trotyl i elektrodetonatory” – poinformowało dzisiaj biuro prasowe Państwowego Komitetu Granicznego Białorusi.
Jak informowaliśmy wcześniej, Białoruś zakazała wjazdu na swoje terytorium prawie 300 tys. Ukraińców.
Kresy24.pl



