
Collage / media społecznościowe
Ukraińcy dopięli swego – nieustanne ataki na rafinerie w Rosji doprowadziły do ostrego kryzysu benzynowego w samej Moskwie i obwodzie moskiewskim, gdzie dotychczas nie było większych problemów z paliwem.
Przed stacjami ustawiają się długie kolejki, między kierowcami dochodzi do awantur, niekiedy do rękoczynów, a najbardziej zdesperowani – widząc po wielu godzinach czekania, że benzyny brak – po prostu porzucają swoje auta.
Autorzy nagrań mówią, że na części stacji w Moskwie nie ma już ani benzyny, ani oleju napędowego, a na innych diesel wprawdzie jeszcze jest, ale bardzo drogi.
W rosyjskich regionach sytuacja jest jeszcze gorsza i to od dawna. Na Krymie, w Kraju Krasnodarskim, Nadmorskim, obwodzie woroneskim, rostowskim, riazańskim, czy saratowskim zatankowanie graniczy z cudem – donosi Astra.
W obwodzie orenburskim i lipieckim wprowadzono naprzemienne tankowanie na podstawie numeru rejestracyjnego – w dni parzyste i nieparzyste. W Soczi na wybrzeżu Morza Czarnego czwarty dzień nie ma już nigdzie żadnego paliwa, chyba że “na czarno od spekulantów” po kosmicznych cenach. Władze miasta wysyłają patrole by zapobiec bójkom w kolejkach.
Na wsiach – w samym środku żniw – nie ma paliwa do traktorów i kombajnów. Kolejne miasta ograniczają też lub wręcz wstrzymują część komunikacyjnych połączeń lokalnych i dalekobieżnych.
“To już wygląda jak panika. Ludzie – nie widząc wyjścia – porzucają samochody, czasem nawet zostawiają w kolejkach. Nigdzie nie ma benzyny” – mówi autor nagrania przy Dworcu Sawiełowskim w Moskwie. Zjeździł całe miasto i wszędzie widział to samo.
Inny kierowca zamieścił nagranie z trasy M-8 z Siergijew Posadu do Moskwy. Kolejne stacje zamknięte, a nieliczne otwarte sprzedają tylko diesla.
Tymczasem po kolejnym ukraińskim nalocie definitywnie wstrzymała pracę kolejna rosyjska rafineria – tym razem w Orsku pod Orenburgiem. “Zakład całkowicie stanął. Szykujemy się na najgorszy scenariusz” – przyznał 13 sierpnia gubernator Jewgienij Sołncew. Eksperci oceniają, że naprawa i wymiana zniszczonych instalacji potrwa 6 miesięcy.
Pomijając już falę czerwcowych i lipcowych ataków, tylko od początku sierpnia ukraińskie drony poraziły co trzecią dużą rosyjską rafinerię – łącznie 10 z 34 – podsumował Bloomberg. Wiele z nich zostało trafionych już kolejny raz.
Najbardziej zdumiewa na kogo zwykli Rosjanie najbardziej pomstują za brak benzyny. Bynajmniej nie Ukrainę – zobacz: Taki paradoks. Kogo Rosjanie obwiniają o kryzys paliwowy


