
Fot: screen
Kierowcy zamieszczają nagrania spalonych wraków rosyjskich ciężarówek porzuconych wzdłuż korytarza lądowego na Krym z Zaporoża.
Trasa jest celem nieustannych uderzeń ukraińskich dronów, które osobówek nie ruszają, ale TIR-y z zaopatrzeniem dla okupowanego półwyspu kasują bezlitośnie, podobnie jak cysterny z paliwem. Widać, że niektóre nagrania zrobiono świeżo po kolejnym ataku, gdyż część ciężarówek jeszcze płonie.
Wiadomo, że armia rosyjska przerzuca nimi nie tylko amunicję i żywność dla wojska, ale czasem także samych żołnierzy. A ponieważ ciężarówki często nie mają żadnych wojskowych oznaczeń, to dostaje się także cywilnym. Trudno, żeby w tych warunkach, a tym bardziej w nocy, dron odróżniał co cywilne, co wojskowe.
Zresztą blokada dostarczania towarów na Krym obejmuje wszelkie zaopatrzenie, podobnie jak wcześniej odcięcie dostaw paliw na półwysep rosyjskimi tankowcami przez Morze Azowskie.
Po tym jak ukraińskie drony zniszczyły połączenia promowe przez Kercz i uszkodziły na morzu sto kilkadziesiąt jednostek, dostawy te praktycznie zamarły i korytarz lądowy, choć mocno poobijany i pełen objazdów, jest obecnie ostatnią strategiczną trasa przerzutu.
Sporadycznie Rosjanie wykorzystują też Most Krymski. Zdecydowanie unikają jednak puszczania tamtędy cystern i amunicji, w obawie, że jeśli zostaną trafione i eksplodują, uszkodzą most.



