
Szefowie MSZ Polski i Białorusi: Radosław Sikorski i Maksym Ryżenkow. Fot. Ministerstwo Spraw Zagranicznych Białorusi
W Nowym Jorku doszło w tych dniach do niecodziennego spotkania przedstawicieli różnych stron białoruskiego konfliktu, które od lat dzielą Warszawę i Mińsk. Jest tam polski prezydent, minister polskiego rządu, liderka opozycji Swiatłana Cichanouska, a w samym środku tego układu pojawił się przedstawiciel reżimu Aleksandra Łukaszenki.
Jak podała białoruska reżimowa agencja informacyjna, 22 września Radosław Sikorski spotkał się z wysłannikiem do USA białoruskiego reżimu – ministrem spraw zagranicznych Maksimem Ryżenkowem.
Do rozmowy doszło na marginesie 81. sesji Zgromadzenia Ogólnego ONZ. Według białoruskiego MSZ ministrowie rozmawiali o stanie stosunków polsko-białoruskich, możliwościach ich dalszego rozwoju oraz sytuacji w regionie.
„Spotkanie z ministrem spraw zagranicznych Polski Radosławem Sikorskim koncentrowało się na ocenie stanu stosunków białorusko-polskich i sposobach ich dalszego rozwoju w interesie narodów obu krajów. Strony omówiły również sytuację w regionie” – poinformowało biuro prasowe MSZ Białorusi.
Z kolei Sikorski zapytany przez polskie media, czy takie spotkanie rzeczywiście miało miejsce, potwierdził. Dodał, że spotyka się z kilkudziesięcioma ministrami spraw zagranicznych w ONZ, donosi Onet.pl.
„ONZ jest terytorium neutralnym” – powiedział, podkreślając, że w tej kwestii można się tu spotkać również z przedstawicielami krajów, z którymi stosunki niekoniecznie są nawiązywane w innych kontekstach.
Zapytany o przebieg spotkania i tematy, które były poruszane, Sikorski potwierdził, że wśród poruszanych kwestii była sytuacja na granicy, a także sytuacja w zakresie bezpieczeństwa regionalnego.
Zapytany, czy prosił Białoruś, aby nie pozwalała Rosji na używanie dronów i rakiet nad swoim terytorium, odpowiedział: „To też”.
„To pierwsze, wstępne spotkanie, ale odbywają się również spotkania innych resortów, na innych szczeblach. Wkrótce otworzymy nowy budynek ambasady w Mińsku. Jeśli sąsiad chce ocieplić i poprawić stosunki, Polska zawsze pierwsza się na to zgadza” – powiedział szef MSZ.
Na pytanie, czy oznacza to, że polski rząd uznaje reżim Łukaszenki, Sikorski odpowiedział: „Jako państwo uznajemy inne państwa, a nie rządy”.
Na pytanie i normalizację stosunków z Białorusią odpowiedział, że „to jak przebiśnieg, który może zakwitnąć, jeśli pogoda sprzyja”.



