
Fot. / screen: Exilenova+
Nie ma doby, żeby ukraińskie drony nie podpaliły kolejnych ważnych rosyjskich obiektów. Tym razem na celowniku znalazła się rafineria w Orsku pod Orenburgiem na Uralu i hub logistyczny największej sieci handlowej Wildberries pod Woroneżem.
Nalot na odległy o 1500 km od Ukrainy Orsk miał miejsce 11 sierpnia rano. Mieszkańcy usłyszeli kilka wybuchów i zobaczyli słup dymu nad rafinerią Orsknieftieorgsintez. Exilenova+ twierdzi, że zniszczona została kluczowa instalacja ELOU-AWT. Czy spowoduje to długotrwałe wstrzymanie produkcji – na razie nie wiadomo.
Rafineria w Orsku należy do rosyjskiej grupy kapitałowej SAFMAR. Przerabia rocznie 6 mln ton ropy, a więc należy do kategorii “średnich”.
Drugim celem tej nocy był magazyn Wildberries w Aleksandrowce w obwodzie woroneskim, jeden z nielicznych spośród tych największych, które jeszcze nie były atakowane po 18 lipca, gdy Ukraina rozpoczęła zmasowaną kampanię palenia hubów logistycznych tej sieci.
Tu również mieszkańcy słyszeli eksplozje, a potem wybuchł wielki pożar. The Insider podaje, że magazyn spłonął doszczętnie. Firma potwierdza ewakuację pracowników – podaje ASTRA.
Centrum magazynowe w Aleksandrowce było stosunkowo nowe. Uruchomiono je w listopadzie ubiegłego roku kosztem 11 mld rubli, ma powierzchnię 153 tys. metrów kw. i mogło pomieścić 90 mln towarów.
W miarę palenia kolejnych magazynów Wildberries, na rosyjskim rynku online widać już wyraźny spadek obrotów i wzrost cen. Towary są też dostarczane z opóźnieniem, gdyż sieć w pośpiechu przenosi je z wielkich hubów do małych magazynów, których ma około 180, co bardzo komplikuje logistykę. Z kolei firmy, które straciły towary w spalonych składach, żądają od sieci odszkodowań.
Również wierzyciele sieci, głównie dwa największe rosyjskie banki – Sbierbank i WTB – domagają się spłaty wielomiliardowych kredytów zaciągniętych przez Wildberries, których w obecnej sytuacji sieć nie jest oczywiście w stanie spłacać. Zdaniem ekspertów, może to spowodować poważny kryzys banków, które i tak dotkliwie odczuwają już skutki wojny.
Tymczasem pożar wybuchł też w wielkiej rosyjskiej rafinerii w Komsomolsku nad Amurem na Dalekim Wschodzie – zobacz: Pożar rafinerii 7 tys. km od Ukrainy! Przypadek? (WIDEO)


