
John Cole i Aleksander Łukaszenka 19 marca 2026 r. Zdjęcie: Biuro Prasowe Prezydenta Białorusi
Specjalny przedstawiciel prezydenta USA Donalda Trumpa ds. Białorusi John Cole przyznał w rozmowie z mediami, że nie rozmawiał podczas swoich licznych spotkan z Aleksandrem Łukaszenką w Mińsku na temat demokratyzacji Białorusi. Amerykanin zdaje sobie sprawę, że to postulat zupełnie niemożliwy do spełnienia w obecnych warunkach.
Prowadząca program w TV„Dożd” Jekaterina Katrikadze zapytała Johna Cole’a w wywiadzie, czy podczas spotkań z Łukaszenką w ogóle poruszane są kwestie zmiany i złagodzenia polityki wewnętrznej kwestia demokratyzacji kraju. Jak zauważyła, Cole opowiada o „dobrych relacjach” z białoruskim dyktatorem, ale czy może zadać mu pytania o zmiany w polityce wewnętrznej?
Cole odpowiedział:
„Nie w tej chwili. Jak dotąd nie poruszałem z nim takiej kwestii. Może w przyszłości to zrobię. Jak dotąd nie, nie poruszyłem tego tematu. Mówiłem o więźniach politycznych, o normalizacji stosunków między naszymi krajami. I to, co właśnie powiedziałeś, kwestie polityki wewnętrznej – nie, jeszcze z nim o tym nie rozmawiałem”.
Specjalny przedstawiciel Donalda Trumpa ds. Białorusi powiedział także, że Stany Zjednoczone pracują także nad kwestią ukraińskich jeńców. Zauważył, że w Rosji i na Ukrainie przetrzymywani są cywile, a Stany Zjednoczone przygotowują pewne propozycje w tej sprawie.
Cole przyznał, że współpracuje ze specjalnym wysłannikiem Trumpa ds. Rosji, Stevem Whittakerem. Wysłannik Trumpa powiedział również, że ma już listy więźniów politycznych, ale na razie nie planuje ich ujawnienia.
Urzędnik chce być bardziej aktywny w tej sprawie i wierzy, że istnieje perspektywa uwolnienia więźniów politycznych. Nawiązał do sytuacji na Białorusi, gdzie, jak powiedział, również istnieje nadzieja na uwolnienie wszystkich więźniów politycznych.
Według Cole’a rozwiązanie tej kwestii mogłoby pozytywnie wpłynąć na relacje między Stanami Zjednoczonymi a Rosją. Zaznaczył jednak, że nie wie, czy Władimir Putin zgodziłby się na takie kroki.

