
Fot: @Tsihanouskaya / X
Rosjanka z Krymu napisała w Threads o swoich planach przesiedlenia się na Białoruś. W odpowiedzi Białorusini zbiorowo pokazali jej środkowy palec.
“Szukam kontaktu z kimś, kto już przeprowadził się z Krymu do Mińska. My też wkrótce planujemy się przesiedlić z dwójką dzieci. Zaprzyjaźnijmy się” – napisała niejaka ziyadiinova. I chociaż zwracała się do swoich rodaków – Rosjan, to zasypały ją odpowiedzi od samych Białorusinów. I to takie, po których powinna naprawdę się zastanowić, czy tego chce.
A Krym czyj? Gadaj. Źle odpowiesz i możesz natychmiast wracać.
A czego tu? Ruskich rubli nie przyjmujemy. A spróbujesz powiedzieć Biełarussia zamiast Białoruś to i w twarz ci mogą napluć, a to i spoliczkować. Chcesz tego?
Zróbmy może tak, że jednak nie przyjedziesz. Mińsk nie z gumy, nie rozciągnie się dla was, ruscy.
Nawet się nie rozpakowuj.
Ojoj, a cóż to takiego się stało, że chcecie wyjeżdżać z waszego ukochanego Krym-Nasz?
Do swoich jedź na Kamczatkę, albo won na Kołymę. Możesz też do Tomska – tam na razie ukraińskie drony nie dolatują. A tu nie jesteś mile widziana.
A, co? Źle ci już w tym ruskim błocie? Moskwa-Bad już nie pasuje? Pewnie myślisz, że potem od nas do “zgniłej Europy” będzie ci bliżej?
Sami rozpętali wojnę, a teraz nie wiedzą, gdzie się schować przed ukraińskimi dronami. U siebie zapaskudzili do końca, to teraz chcą u mnie.
A gnać tych posiadaczy paszportu z dwugłową kurą! Bo jak przekroczą u nas masę krytyczną, to i do nas drony mogą przylecieć.
Rosjanie, jak tylko się pojawią, od razu paskudzą dookoła, przeklinają i wszystkich traktują z wyniosłym chamstwem. Ale jest na to sposób. Trzeba ich zakwaterować obok przyjezdnych z Ukrainy. Od razu zrobią się pokorni jak owieczki.
Wpuść ich tylko, to od razu zaczynają skamleć, że ich prawa są łamane bo wszystko jest nie takie jak w Raszystanie i białoruska flaga wisi zamiast ruskiej. A potem zaczną żądać, żeby Putin ich tu “wyzwolił” w ramach kolejnej Specjalnej Operacji.
Pominęliśmy szereg komentarzy znacznie bardziej ostrych i z całym zestawem dosadnych epitetów, bo to w końcu nie magiel. Ale jedno jest oczywiste: Białorusini mają serdecznie dość masowego napływu Rosjan na swoje terytorium. I poważnie obawiają się, że jak tak dalej pójdzie, to wkrótce staną się mniejszością we własnym kraju. O ile jeszcze nadal będą mieć jakiś kraj.
