Rosyjski myśliwiec namierzał jako cele tureckie samoloty wojskowe w rejonie granicy z Syrią – podaje Sztab Generalny Turcji. Władze w Ankarze wydały swojej obronie przeciwlotniczej rozkaz natychmiastowego zestrzeliwania rosyjskich samolotów, jeśli ponownie naruszą one turecką przestrzeń powietrzną.
Do groźnego incydentu doszło na drugi dzień po tym jak inny rosyjski samolot wojskowy – Su-30 wtargnął w sobotę w przestrzeń powietrzną Turcji.
Tymczasem w niedzielę rosyjski Mig-29 namierzył radarem dwa tureckie F-16 i przez 4 minuty 30 sekund trzymał je na swoim celowniku. Tureckie samoloty były również namierzane przez system obrony przeciwlotniczej z terenu Syrii.
Oburzone władze w Ankarze, które już po pierwszym incydencie wystosowały do Moskwy protest dyplomatyczny, ostrzegły Rosjan, że każdy następny rosyjski samolot, który wtargnie nad Turcję – zostanie natychmiast zestrzelony – podaje “Głos Ameryki”.
“Ta zasada będzie bezwzględnie stosowana także wobec samolotów syryjskich i wszystkich obiektów, które spróbują przekroczyć turecką granicę, nawet jeśli to będzie ptak” – cytuje premiera Turcji Ahmeta Davutoglu tamtejsza telewizja.
Również turecki prezydent Recep Erdogan ostrzegł, że Turcja nie będzie przyglądać się bezczynnie, jak rosyjskie samoloty naruszają jej przestrzeń.
Rosyjski ambasador w Ankarze, który przepraszał już wcześniej za pierwszy incydent, nazywając go “pomyłką, która się więcej nie powtórzy”, został po raz drugi w ciągu dwóch dni wezwany do tureckiego MSZ-tu.
Z kolei Sekretarz Generalny NATO Jens Stoltenberg, który po tym incydencie zwołał posiedzenie Rady Północnoatlantyckiej, ostrzegł Rosję do “szanowania przestrzeni powietrznej NATO w celu uniknięcia eskalacji napięcia z Sojuszem”.
Kresy24.pl


